reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Ferrari
© Unsplash Mubashir
Przemysł elektroniczny |

Długa droga do pierwszego elektrycznego Ferrari

Włoski producent otwiera nowy rozdział. Premiera w pełni elektrycznego modelu Luce pokazuje, że nawet najbardziej kultowe symbole motoryzacji muszą zmierzyć się z erą elektromobilności.

Ferrari przez dekady budowało swoją legendę wokół potężnych silników V8 i V12 oraz ich charakterystycznego brzmienia, określanego mianem mechanicznej muzyki. Na niskich obrotach maszyna wydaje głęboki, wibrujący dźwięk, porównywalny do mruczenia dzikiego kota. Gdy kierowca wciska gaz, dźwięk płynnie narasta: od niskiego pomruku aż po przenikliwy, wysoki krzyk. Na wysokich obrotach, przy 7000–9000 rpm, silnik gra gęstą, wielowarstwową melodię. Do tego dochodzi charakterystyczny ostry strzał z wydechu towarzyszący zmianie biegów. Wydech sam w sobie to prawdziwy instrument, generujący suche i agresywne nuty. Dla wielu fanów marki słuchanie Ferrari to emocjonujące, niemal zmysłowe doświadczenie, równie ważne jak jego osiągi.

Teraz włoski producent wkracza w nową erę. Podczas rzymskiej premiery firma zaprezentowała swój pierwszy w pełni elektryczny model - Ferrari Luce, kończąc wieloletni proces transformacji technologicznej: od napędów hybrydowych do pełnej elektromobilności. Luce “to efekt pięciu lat pracy”, powiedział, cytowany przez agencję Reutera, Benedetto Vigna, prezes Ferrari.

Droga stajni z Maranello do samochodu elektrycznego rozpoczęła się jednak znacznie wcześniej. Systemy odzyskiwania energii kinetycznej podczas hamowania, będące pierwszym krokiem w kierunku bardziej zaawansowanych układów napędowych, pojawiły się już w 2009 roku. W 2014 roku marka korzystała z technologii hybrydowych w wyścigach Formuły 1. 

Przełomowym momentem dla klientów Ferrari był rok 2019. Wówczas producent zaprezentował model SF90 Stradale - pierwsze seryjne Ferrari z napędem hybrydowym. Samochód dysponował mocą 1000 koni mechanicznych i napędem na cztery koła. Był to, po limitowanym modelu LaFerrari Hybrid z 2013 roku, kolejny etap transformacji technologicznej włoskiej stajni.

Ferrari rozwijało ofertę zelektryfikowanych pojazdów. Na rynek trafiały modele hybrydowe, w tym rodzina 296, 849 Testarossa i limitowany, wyceniany na 3,6 mln euro, hipersamochód Ferrari F80, który zadebiutował w październiku 2024 roku.

Najistotniejsza zmiana w podejściu firmy nastąpiła we wrześniu 2021 roku, kiedy to stanowisko dyrektora generalnego objął Benedetto Vigna. Fizyk, związany przez 25 lat z STMicroelectronics, miał przeprowadzić Włochów przez proces elektryfikacji. Po ogłoszeniu przez Unię Europejską regulacji dotyczących zakończenia sprzedaży nowych samochodów spalinowych po 2035 roku, Ferrari przedstawiło swoją strategię biznesową. Producent zadeklarował, że do 2030 roku auta elektryczne będą stanowiły 40% jego oferty.

Przygotowania nabrały tempa w 2024 roku. Agencja Reutera informowała wówczas, że cena pierwszego elektrycznego Ferrari przekroczy 500 tys. euro. Firma uruchomiła nowy zakład e-building w Maranello, przeznaczony do produkcji samochodów elektrycznych, komponentów dla EV i modeli hybrydowych.

Jednocześnie Ferrari skorygowało swoje plany. W 2025 roku, z powodu ograniczonego popytu na sportowe samochody EV, producent opóźnił rozwój drugiego modelu elektrycznego. Zmieniono także założenia dotyczące struktury sprzedaży na 2030 rok. Obecnie Ferrari w swoim mixie sprzedażowym deklaruje udział 20% aut elektrycznych, 40% hybryd i 40% modeli spalinowych.

W lutym 2026 roku Ferrari ujawniło nazwę nowego modelu – Luce, czyli „światło”. Za projekt samochodu odpowiada studio LoveFrom współtworzone przez byłego projektanta Apple, Jony’ego Ive’a. Po publikacji materiałów zapowiadających Luce i bardzo pozytywnym odbiorze klientów, firma rozpoczęła przyjmowanie zamówień przedpremierowych.

Kulminacja wieloletniej transformacji nastąpiła w maju 2026 roku. Ferrari oficjalnie zaprezentowało model Luce, pierwszy w pełni elektryczny samochód w historii marki. Czterodrzwiowy, pięcioosobowy pojazd rozwija prędkość przekraczającą 310 km/h, dysponuje mocą ponad 1000 KM i oferuje zasięg przeszło 500 kilometrów. Luce ma również specjalnie opracowany system dźwiękowy, wzmacniający wibracje układu napędowego, odpowiadający za charakterystyczne, elektryzujące brzmienie Ferrari.

Ferrari Luce to próba odpowiedzi na pytanie, czy emocje, które przez dekady definiowały markę, mogą przetrwać również w świecie elektronów?


reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
© 2026 Evertiq AB May 28 2026 09:36 V31.8.3-1
reklama
reklama