reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Evertiq
Analizy |

Pamięć nie jest już towarem – branża nie nadąża za zmianami

Podczas targów Evertiq Expo w Zurychu Nikolaos Florous z firmy Memphis Electronic przedstawił bogaty w dane, a momentami bezkompromisowo szczery, przegląd globalnego rynku pamięci. Jego główne przesłanie było mało optymistyczne: zasady się zmieniły, a większość branży nadal gra według starych reguł.

Liczby, od których zaczął Nikolaos Florous, same w sobie były uderzające. Globalna branża półprzewodników, która wcześniej miała osiągnąć wartość biliona USD do 2030 roku, jest na dobrej drodze do osiągnięcia 1,2 biliona USD w tym roku - czyli cztery lata przed terminem. Oczekuje się, że segment pamięci będzie odpowiedzialny za 30–35% tej kwoty.

Jednak Nikolas Florous, ekspert ds. półprzewodników i elektroniki oraz dyrektor ds. marketingu produktów w Memphis Electronic, szybko umieścił ten wzrost w odpowiednim kontekście. „Nie wszystkie łodzie unoszą się na tej samej fali” – takie było przesłanie jego przemówienia podczas Evertiq Expo w Zurychu. Ekspert stwierdził, że ekonomia sztucznej inteligencji zasadniczo zmieniła zasady rynku pamięci, a większość branży nie zdaje sobie jeszcze sprawy, co to właściwie oznacza.

Od konkurencji doskonałej do oligopolu

Aby zrozumieć teraźniejszość, Florous cofnął się do 1990 roku, kiedy to ponad dwadzieścia firm – w większości japońskich – produkowało pamięci DRAM. Dzisiaj na rynku pozostało trzech dominujących graczy: Samsung, SK Hynix i Micron. Czwarty, chiński CXMT, wkroczył na rynek ze znaczącą zdolnością produkcyjną płytek, choć jego udział w przychodach pokazuje zupełnie inny obraz.

„Z rynku doskonałej konkurencji przeszliśmy do rynku oligopolistycznego” – powiedział Florous. „A rynek oligopolistyczny charakteryzuje się dużą zmiennością”.

Ta zmienność, jak argumentował, ma charakter strukturalny – a nie cykliczny. Budowa jednej linii produkcyjnej zaawansowanych węzłów pamięci DRAM kosztuje obecnie 14 mld USD, a osiągnięcie pełnej operacyjności zajmuje nawet pięć lat. Aby zilustrować, jak ogromna jest to inwestycja, podał kilka porównań: budowa Burj Khalifa kosztowała 2 mld USD. Niemiecka autostrada A7, rozciągająca się na całej długości kraju, kosztowała 6 mld USD. Jedna zaawansowana linia produkcyjna pamięci DRAM kosztuje więcej niż obie te inwestycje razem wzięte.

„Jak myślisz, ile firm ma możliwości i przepływy pieniężne, by zainwestować czternaście miliardów dolarów?” – zapytał. „Bardzo niewiele! A potem zapytaj jeszcze, kiedy zwróci się ta inwestycja”.

Lawina wywołana przez drobne wydarzenie

Najbardziej istotna część prezentacji Florousa dotyczyła tego, co opisał jako reakcję łańcuchową, wywołaną decyzją, która w oderwaniu od kontekstu wydawała się rutynowa.

Kiedy Samsung, SK Hynix i Micron ogłosiły wycofanie DDR4 z rynku, moce produkcyjne płytek D1z, które je obsługiwały, zostały szybko przekierowane na HBM – pamięć o dużej przepustowości napędzającą popyt na infrastrukturę AI. Ta zmiana z kolei zablokowała moce produkcyjne OSAT – zewnętrznych zakładów montażowych i testujących, od których zależą mniejsi gracze z branży pamięci, należący do drugiego i trzeciego poziomu.

„OSAT-y są już wyprzedane” – powiedział Florous. „Mają popyt ze strony wielkich hiper-skalerów i pozostawiają mniejszych graczy bez możliwości ekspansji”.

Reakcja łańcuchowa trwała dalej: pojawił się niedobór materiałów do płytek drukowanych, wydłużyły się czasy realizacji zamówień, a dostęp do foundry dla producentów bez własnych zakładów produkcyjnych stał się ograniczony. To, co wyglądało na uporządkowane przejście na nowy produkt, w praktyce stało się ograniczeniem podaży w całym ekosystemie pamięci.

Niedobór nie ustąpi przed 2027 r. – w najlepszym razie

Jeśli chodzi o perspektywy podaży i popytu, Florous był bardzo konkretny. Rynek pamięci wkroczył w obszar niedoboru w 2025 r. przy poziomie -9%, znacznie przekraczając przedział od -1% do -1,5%, który określił jako „idealny punkt równowagi” dla dostawców: wystarczająco napięty, by utrzymać ceny, a jednocześnie wystarczająco luźny, by nie pozbawiać klientów dostaw.

Wszystko poniżej -1 lub 1,5 jest już stanem krytycznym” – powiedział. Rok 2026 przyniesie częściową ulgę, a wskaźnik spadnie do -4%, ale znaczącej normalizacji nie należy oczekiwać przed końcem 2027 r. lub początkiem 2028 r. – kiedy to nowe inwestycje w fabryki ogłoszone w 2022 r. w końcu osiągną pełną zdolność operacyjną.

W międzyczasie rynek DDR4 pokazał już, jak w praktyce wygląda ustalanie cen w warunkach niedoboru. Od II kwartału 2025 r. ceny kontraktowe producentów OEM i ceny spotowe znacznie się “rozjechały”, a ceny spotowe osiągnęły szczyt około IV kwartału 2025 r. Od III kwartału 2026 r. spodziewana jest pewna korekta, ale Florous ostrożnie podchodził do oczekiwań.

„Nie powinniśmy oczekiwać, że ceny powrócą do poziomu sprzed dwóch lub trzech lat. To się już nigdy nie powtórzy” - powiedział ekspert.

Podział, o którym nikt nie mówi

Być może najbardziej znaczącym, z punktu widzenia struktury rynku, momentem prezentacji był ten, który spotkał się z mniejszym zainteresowaniem niż dane dotyczące kryzysu podażowego: rynek pamięci dzieli się w sposób, który sprawia, że stary model towarowy staje się przestarzały.

Około 2023 roku nastąpił punkt zwrotny. Pamięć DRAM poniżej 8 GB stała się tym, co Florous nazwał „specjalistyczną pamięcią DRAM” – segmentem zorientowanym na zrównoważony rozwój, charakteryzującym się popytem opartym na starszych technologiach, ograniczoną podażą i brakiem nowych inwestycji. Wszystko powyżej szesnastu gigabitów stało się zorientowaną na wydajność pamięcią DRAM głównego nurtu, napędzaną przez sztuczną inteligencję i ekonomię hiper-skalowalności.

„Era taniej pamięci dobiegła końca” – powiedział. „Nie powróci”.

Dla zespołów ds. zaopatrzenia i inżynierii, które nadal projektują na podstawie założenia dotyczące pamięci towarowej – opartej na kosztach, pozyskiwanej na rynku spotowym, w ostatniej chwili – ten podział stanowi istotne ryzyko. Ekspert jasno określił, jak powinna wyglądać odpowiednia reakcja: długoterminowe umowy na zaawansowane węzły, zakupy ostatniej szansy i strategie przeprojektowania w odniesieniu do ekspozycji na starsze rozwiązania oraz fundamentalna reklasyfikacja pamięci z pozycji towarowej do strategicznej decyzji dotyczącej zaopatrzenia.

„Pamięć musi stać się tematem strategicznym” – powiedział Florous. „Należy umożliwić inżynierom, działom zakupów i sprzedaży uwzględnienie minimalnych i długoterminowych wymagań jeszcze przed rozpoczęciem projektowania”.

Firmy, które wcześnie dostosują się do tej zmiany, będą miały inną pozycję rynkową niż te, które tego nie zrobią. Ograniczenia podażowe w latach 2025 i 2026 są w tym sensie mniej kryzysem, a bardziej czynnikiem wymuszającym – przyspieszającym rozliczenie, które już dawno powinno nastąpić.

Nikolaos Florous powróci na scenę Evertiq Expo podczas Evertiq Expo w Berlinie już 18 czerwca. Tam ekspert przedstawi prezentację pod tytułem: „The Global Memory Market Reset” (Globalny reset rynku pamięci). 


reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
© 2026 Evertiq AB May 11 2026 11:59 V31.3.0-2
reklama
reklama