reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© alain-juteau-dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 12 marca 2012

Cięcia Nokii = powolna śmierć Salo

Brzmi to może trochę apokaliptycznie, jednak faktem jest, że redukcja zatrudnienia w Nokii powoduje, że jej pracownicy z Salo, w Finlandii, siedzą niczym na bombie zegarowej.
Fińskie Salo może być miejscem, gdzie wycofanie Nokii najbardziej dotknie byłych pracowników. Stopniowo zmniejszana jest produkcja, a liczba zatrudnionych w zakładzie znacznie spadła.

W lutym okazało się, że tamtejszą fabrykę opuści nawet 1'000 osób. Dla miasta, które zamieszkuje 55.000 osób, a w którym bezrobocie stanowi nawet 11% to istna katastrofa. Helsingin Sanomat spekuluje, że redukcja zatrudnienia w zakładzie Nokii podniesie stopę bezrobocia do 15%.

Problemem są nie tylko utracone miejsca pracy, lecz brak alternatyw. Z regionu niedawno zniknął Elcoteq, wcześniej wycofał się także Aspocomp. Dochody z podatków z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej w Salo w 2011 r. wyniosły 15 mln EUR, wobec 60 mln EUR w roku poprzednim.

Możliwe, że byli pracownicy elektronicznych gigantów rozpoczną w regionie własną działalność, choć władze miasta nie ukrywają, że najlepszym rozwiązaniem byłoby ściągnięcie kolejnego zagranicznego inwestora. Warunki już są: wykształcona kadra, wykwalifikowani pracownicy oraz puste hale produkcyjne, które można łatwo zaadaptować.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
January 17 2019 14:20 V11.11.0-1