reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Pixabay Przemysł elektroniczny | 29 kwietnia 2022

Cena litu wzrosła 7-krotnie w ciągu roku

6,5 mld EUR wynosi wartość polskiego eksportu baterii litowo-jonowych w 2021 r., co stanowi ponad 2 proc. całego eksportu. Cena baterii w ponad połowie składa się z wartości katody, czyli litu – raportuje PIE.

Polski Instytut Ekonomiczny w cotygodniowym raporcie rynkowym "Tygodnik Gospodarczy PIE" sporo uwagi poświęca akumulatorom. To istotny element eksportu naszego kraju. W 2021 r. wartość polskiego eksportu baterii litowo-jonowych wyniosła ponad 6,5 mld EUR, co stanowiło ponad 2 proc. całego eksportu. W 2020 r. Polska zaspokajała prawie jedną trzecią europejskiego popytu na akumulatory do pojazdów elektrycznych, a po realizacji IV etapu rozbudowy fabryki LG już ok. 60 proc. Polska jest 5. co do wielkości globalnym dostawcą litowo-jonowych akumulatorów samochodowych lub ich komponentów i największym w Europie.

W ciągu zaledwie dekady (2010-2020) Polska zwiększyła udział eksportu na światowym rynku baterii elektrycznych z niecałych 2 proc. do 8 proc. Do 2020 r. w całej Europie jedynie Niemcy eksportowały więcej baterii, jednak dynamika wzrostu w Polsce była wyraźnie wyższa. Wartość eksportu, według OEC, wzrosła w Polsce prawie 11-krotnie w latach 2010-2020. Obecnie 90 proc. eksportowanych przez Polskę baterii elektrycznych to akumulatory litowo-jonowe.

Fabryka LG Energy Solution w Polsce ma moc 100 GWh, co oznacza, że jest jedną z największych na świecie. Według GlobalData, w 2030 r. Europa wyprzedzi Chiny w wolumenie produkowanych pojazdów elektrycznych. Z raportu T&E wynika, że zapotrzebowanie na baterie w Europie w 2025 r. wyniesie ok. 300 GWh, w 2030 r. – 700 GWh, a w 2035 r. – ponad 1300 GWh.

Zwiększony popyt wpływa na gwałtowny wzrost cen metali potrzebnych do produkcji akumulatorów. Koszt litu w kwietniu 2022 r. był prawie 7-krotnie wyższy niż rok wcześniej, a prognozy Trading Economics czy Citigroup zakładają dalsze wzrosty.

Cena baterii w ponad połowie składa się z wartości katody, czyli litu, dlatego, według Morgan Stanley, obecne wzrosty na rynku surowców mogą stanowić zagrożenie dla elektryfikacji transportu. Zdaniem McKinsey Company, nowe technologie i źródła zaopatrzenia mogą wypełnić lukę podażową. Mimo oczekiwań, że popyt na lit wzrośnie z ok. 0,5 mln ton metrycznych ekwiwalentu węglanu litu (LCE) w 2021 r. do ok. 3-4 mln w 2030 r., przemysł litowy będzie w stanie zapewnić wystarczającą ilość produktu, dzięki zwiększeniu podaży litu konwencjonalnego (w latach 2021-2030 ma wzrosnąć o ponad 300 proc.) i rozwojowi alternatywnych metod.

Rosnący popyt na baterie jest szansą dla dalszego rozwoju branży w Polsce. W wyniku inwestycji LG w ostatnich latach w Polsce ulokował się również szereg poddostawców, w tym koreańskie SK Hi-tech Battery Materials Poland, KET Poland, Foosung, Enchem, tworząc tysiące nowych miejsc pracy. Polska pozostanie jednym z liderów eksportu baterii. Kluczowe wydaje się jednak zaspokojenie zapotrzebowania na surowce, żeby nie spowalniać procesu elektryfikacji transportu.


Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny

reklama
reklama
September 29 2022 15:24 V20.8.40-1