reklama
reklama
© TCL Przemysł elektroniczny | 30 listopada 2021

Pandemia nie zachwiała pozycją polskich fabryk telewizorów

W Polsce kilka dużych globalnych marek składa telewizory, a ich produkcja jest nawet ośmiokrotnie większa niż jest w stanie przyjąć krajowy rynek.

W Polsce co roku sprzedaje się ponad 2 mln nowych telewizorów, co – jak podaje Związek Cyfrowa Polska – plasuje nas pod tym względem na szóstym miejscu w Europie. Zapotrzebowanie na rynkach zagranicznych mocno zwiększyła pandemia, chociaż dziś sytuacja wraca do stanu z 2019 roku.
W podwarszawskim Żyrardowie znajduje się zakład, w którym telewizory składa firma TCL, produkowane w nim urządzenia w większości trafiają na eksport. – W 2019 roku na rynku europejskim sprzedano 35,5 mln telewizorów, potem przyszła pandemia i w ubiegłym roku w Europie sprzedano ponad 41 mln telewizorów. Czyli pandemia spowodowała wzrost rynku o ponad 20 proc. ilościowo. Po lockdownach widzimy, że rynek wraca do swojej standardowej wielkości, w tym roku cały czas on będzie powyżej 36 mln sztuk – mówi agencji Newseria Biznes Marek Maciejewski, dyrektor ds. rozwoju produktu TCL w Europie. – Skupiamy się na produktach mainstreamowych, czyli Ultra HD i dużych przekątnych, ale również na produktach premium. One są szeroko dostępne we wszystkich sieciach handlowych, takich jak Neonet, Euronet czy Media Expert – dodaje Marek Maciejewski. Duża część telewizorów sprzedawanych na europejskim rynku pochodzi właśnie z Polski. Jak podkreśla Marek Maciejewski, jesteśmy zagłębiem produkcji telewizorów. – Rocznie produkujemy tych telewizorów około siedem–osiem razy więcej, niż jest w stanie wchłonąć polski rynek. Główne komponenty, z których składają się telewizory, takie jak ekran czy części elektroniczne, pochodzą z Dalekiego Wschodu. W Polsce zajmujemy się natomiast montażem wszystkich tych komponentów w jedną całość i testowaniem produktów, aby były one zgodne z wymaganiami rynków europejskich – mówi ekspert. Tak skonstruowane łańcuchy dostaw wpływają na działalność krajowych fabryk – główne znaczenie mają opóźnienia w dostawach niektórych komponentów elektronicznych oraz rosnące koszty dostaw z Dalekiego Wschodu.
– Fabryka rozwija się z roku na rok, produkcja rośnie bardzo szybko. Rośnie również jej efektywność, czyli produkujemy coraz więcej telewizorów, korzystając z mniejszej liczby ludzi. Natomiast przy tej skali wzrostu, który obecnie notujemy, zatrudnienie i tak się zwiększa – mówi Marek Maciejewski.
Jeszcze rok temu kontener w dostawach do Europy kosztował 2,5 tys. USD, dzisiaj kosztuje 15 tys. USD, więc to ma pewien wpływ i oczekujemy jakichś rynkowych perturbacji – mówi dyrektor ds. rozwoju produktu TCL w Europie. Według danych Związku Cyfrowa Polska w ostatnich pięciu latach średnia sprzedaż telewizorów w Polsce wahała się w przedziale 2,1–2,4 mln sztuk rocznie. Gros z tego stanowiły odbiorniki wyposażone w technologię smart – w 2019 roku było to ponad 1,5 mln sztuk. Pod względem poziomu sprzedaży nowych telewizorów Polska zajmuje szóste miejsce w Europie. – W Europie pod względem ilościowym i wartościowym wyprzedzają nas tylko Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Hiszpania i Włochy. Polski rynek jest dla nas kluczowy, ponieważ należy do grona tych, które notują powyżej 2 mln sprzedawanych telewizorów rocznie – mówi ekspert. Jak podkreśla, TCL wciąż mocno inwestuje w polski rynek, na którym powstają też najnowsze produkty marki. Przykładem jest model X925, czyli najnowszej generacji telewizor 8K, który w Polsce jest produkowany w dwóch rozmiarach: 65 cali i 75 cali. – Rozwijamy technologię LCD, w której jesteśmy w stanie produkować wszystkie przekątne, nawet niebawem do 98 cali, a może też 130 cali – zapowiada dyrektor ds. rozwoju produktu TCL w Europie. Kluczową dla jakości obrazu częścią odbiornika jest ekran, który też odpowiada za 60–70 proc. wartości produktu. TCL zapewnia zatem, że rozwija szereg najnowszych technologii, by sprostać oczekiwaniom najbardziej wymagających widzów i graczy. – Na Targach DTC w Shenzhen prezentujemy nasze drukowane ekrany OLED i 65-calowy telewizor 8K w tej technologii. Taką fabrykę budujemy w Shenzhen i uruchomimy jej produkcję pod koniec 2023 roku – zapowiada Marek Maciejewski. – Prezentujemy tam również technologię MicroLED, więc wszystkie te technologie są przez nas rozwijane. Natomiast rynek rządzi się swoimi prawami, a konsumenci patrzą na poziomy cenowe. Co z tego, że zaproponujemy telewizor za 100 tys. zł, ile osób go kupi? Sprzęt do 1 tys. euro to ok. 90 proc. rynku, a powyżej 1 tys. euro – to 10 proc. rynku. Dlatego kluczowa dla nas jest demokratyzacja tych wszystkich rozwiązań i doprowadzanie ich do poziomów cenowych, które są akceptowane dla konsumentów – stwierdza Marek Maciejewski. Źródło: Newseria Biznes
June 21 2022 15:19 V20.6.1-2