reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© PixabayFotocitizen Przemysł elektroniczny | 04 kwietnia 2018

Wykład eksperta Reed Electronics Research na TEC Warszawa 2018

Prezentacja skupi się na produkcji firm EMS oraz OEM w Polsce i regionie CEE, przyrównując ją do produkcji w Europie Zachodniej.
W maju odbędzie się kolejna, piąta już edycja targów TEC Warszawa. Jak co roku przybliżamy tematykę wykładów, które odbędą się podczas seminarium towarzyszącemu tej imprezie.

Jednym z naszych prelegentów będzie Peter Brent z firmy analitycznej Reed Electronics Research. Wykład w języku angielskim pt. „Produkcja elektroniki w Polsce i regionie Europy Centralnej i Wschodniej” zostanie wygłoszony podczas seminarium TEC Warszawa 2018, na które zapraszamy 17 maja do hotelu Double Tree by Hilton. Darmowa rejestracja na to wydarzenie możliwa jest pod tym linkiem.

evertiq.pl: – Jakie plusy mają producenci elektroniki z Europy Środkowo-Wschodniej (CEE) w porównaniu z konkurentami z innych regionów?

Peter Brent, RER: - Produkcja w regionie CEE ma tę zaletę, że koszty pracy są tu niższe niż w krajach Europy Zachodniej, w szczególności w Niemczech, krajach nordyckich, Beneluksu, Francji i Wielkiej Brytanii. W produkcji elektroniki największą część kosztów stanowi BOM (bill of materials), ale koszty pracy również stanowią istotny składnik ceny końcowej, szczególnie w sektorze EMS (Electronic Manufacturing Services), gdzie marże są dość niskie. W Europie Zachodniej typowe w branży wynagrodzenie za godzinę pracy w 2016 roku, według badania Eurostat z 6 kwietnia 2017 roku, wynosiło od 43,9 EUR w Danii do 26 EUR w Wielkiej Brytani, a w Hiszpanii i Portugalii były to jeszcze niższe kwoty. Dla porównania godzinowy koszt pracy w krajach CEE był znacznie niższy: w Chorwacji wynosił 9,2 EUR, w Polsce – 8,5 EUR, a najniższe w raporcie wynagrodzenie odnotowano w Bułgarii – 4,2 EUR.

Podczas gdy koszty pracy dość szybko rosną w Rumunii, Czechach i państwach bałtyckich, czyli Litwie, Łotwie i Estonii, to w Polsce te zmiany dokonują się w znacznie wolniejszym tempie.

Jednak niskie koszty pracy to nie jedyne zachęty, a państwa z regionu CEE muszą być także w stanie dostarczyć wykwalifikowanych pracowników we wszystkich obszarach: projektowania, rozwoju produktu, produkcji i testowania, by konkurować z jakością oferowaną przez firmy z Azji i Europy Zachodniej. Firmy prowadzące działalność w regionie CEE są wystarczająco blisko najważniejszych rynków Europy Zachodniej i są w stanie zaoferować szybką dostawę gotowych produktów wykorzystując transport drogowy, kolejowy lub powietrzny. Logistyka jest jeszcze prostsza dzięki swobodnemu przepływowi towarów w UE.

- Czy Polska jest atrakcyjna dla inwestorów z branży elektronicznej? Dlaczego?

- Niższe koszty pracy i ich umiarkowane tempo wzrostu to tylko jedna strona medalu, bo dla wielu firm Polska jest atrakcyjnym miejscem prowadzenia działalności EMS ze względu na wykwalifikowaną kadrę, stabilną ekonomię i dobrą sieć logistyczną, obejmującą kluczowe rynki przemysłowe i konsumenckie w Europie. Polska odniosła wiele sukcesów, zachęcając liczne firmy OEM z branży elektronicznej do inwestycji i reinwestycji nad Wisłą: LG, Bosch, Electrolux, Indesit/Whirlpool i Samsung Electronics w branży AGD oraz ZF TFW, Valeo, Marelli i Delphi w branży motoryzacyjnej – kluczowe plany inwestycyjne tych firm zakładają produkcję w Polsce. Przedsiębiorcy z innych sektorów, takich jak oświetlenie, sterowanie i oprzyrządowanie, telekomunikacja i przemysł również inwestowali w Polsce.

Polska to także ważny w Europie hub produkcyjny telewizorów LCD i monitorów, firmy z tej branży to LG Electronics, TPV i TCL z Azji, słowacki UMC i turecki Vestel.

W obszarze EMS obecne są w Polsce globalne tuzy, czyli Flex, Jabil, Scanfil czy Lacroix, jak również wielu innych zagranicznych i krajowych producentów z tej branży. Polska może się także pochwalić Fideltronikiem, jednym z 25 największych dostawców usług EMS w Europie (ranking 2016). Co więcej, Fideltronik w 2013 roku przejął szwedzki Ascom Wireless i dzięki temu dysponuje zakładem produkcyjnym w tym kraju.

- Co by Pan doradził polskim producentom EMS jeśli chodzi o kierunki rozwoju?

- Produkcja elektroniki jest podobna, niezależnie od tego, w której części świata się odbywa: maszyny wykonują tę samą pracę, gdziekolwiek się je postawi.

Aby pozostać konkurencyjnym niezwykle istotne są inwestycje w nowe technologie w zakresie projektowania, produkcji i testowania. Plusy wynikające z niskich kosztów pracy są oczywiście bardzo cenne, ale nie będą trwały wiecznie, bo w końcu czeka nas w jakimś stopniu zrównanie wynagrodzeń na terenie Europy. Głównym wyznacznikiem będą wydajność, jakość oraz umiejętności w usługach inżynierskich i projektanckich. W niedalekiej przyszłości wiele firm produkcyjnych zaadaptuje i wdroży nowe technologie z zakresu internetu rzeczy i przemysłu 4.0, a sukces w tym obszarze będzie determinował ich konkurencyjność w przyszłości.

- Do kogo adresowany jest wykład?

- Opowiem o globalnej i regionalnej produkcji elektroniki w obszarach EMS i OEM. Nacisk będzie położony na sektor EMS, więc wykład powinien zainteresować pracowników zarówno firm EMS, jak i OEM, w szczególności projektantów, zaopatrzeniowców i pracowników produkcji, a także inżynierów z działających w branży firm projektowych czy dostarczających sprzęt i materiały do produkcji elektroniki.

- Dziękuję za rozmowę!
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 15 2018 17:25 V11.9.0-2