reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© rangizzz dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 30 listopada 2017

Wywiad z mistrzem lutowania

Grzegorz Szymańczuk najpierw wiosną tego roku pokonał rywali z Polski, by podczas listopadowych targów Productronica zostać mistrzem Europy w lutowaniu. Ambicje? Być najlepszym na świecie!

Grzegorz Szymańczuk prowadzi własną firmę G-tronixrework, zajmującą się naprawą elektroniki. Jak podkreśla, codzienne doświadczenie w pracy z lutownicą, pomogło mu w zdobyciu mistrzostwa. evertiq.pl: - Kiedy po raz pierwszy wziął Pan do ręki lutownicę? Grzegorz Szymańczuk, G-tronixrework: - Moja przygoda z lutowaniem rozpoczęła się w 2004 roku, gdy wyjechałem w poszukiwaniu lepszej pracy do Wielkiej Brytanii. Dostałem się wówczas do firmy elektronicznej Exception EMS, w której zaczynałem od testów funkcjonalnych, a skończyłem na naprawach i wymianach elementów SMT i THT. Moj talent w lutowaniu szybko został dostrzeżony, po czym zostałem kierownikiem napraw i dwóch działów produkcyjnych. W roku 2012, z pokaźnym bagażem doświadczeń wróciłem do Polski i rozpocząłem swoją karierę w jednoosobowej firmie G-tronixrework. Elektronika to jedna z moich największych pasji i hobby, które cały czas rozwijam. - Czy przygotowywał się Pan specjalnie do zawodów? - Lutowanie to moja praca. W mojej firmie codziennie spędzam kilkanaście godzin na naprawie i wymianie elementów SMT i THT o różnorodnych obudowach, w tym również na wymianach BGA. Byłem pewny ze na Mistrzostwach Polski organizowanych przez firmę Renex, jak i na Mistrzostwach Europy nie pojawi się nic, z czym nie miałbym do czynienia na co dzień. Jednocześnie zdawałem sobie sprawę, że czasu będzie mało, a poziom stresu wysoki, więc wszystko mogło się wydarzyć. Ostatecznie okazało się jednak, że – zgodnie z powiedzeniem – szczęście sprzyja lepszym :) - Proszę krótko opowiedzieć, jakie zadania miał Pan do wykonania w Monachium. - Podczas zawodów w Monachium poziom był bardzo wysoki. Mieliśmy tylko godzinę na to, by poprawnie zmontować płytkę. Komponenty były bardzo różne: przewlekanych po SMT, również w obudowie 0201, czyli elementy, których prawie widać gołym okiem. Na koniec płytka musiała funkcjonalnie zadziałać – to był wymóg dopuszczający do dalszej oceny. Dopiero w następnym etapie komisja brała pod uwagę jakość i precyzję lutowania, oceniając zgodnie ze światowymi normami IPC 610. Na dowód tego, że wyzwanie było naprawdę trudne, powiem tylko, że tylko 8 z ponad 30 zawodników było w stanie ukończyć montaż płytki na czas. Mi udało się zdobyć najwięcej punktów i tym samym zostałem mistrzem Europy! - Co okazało się kluczowe, by zdobyć pierwsze miejsce? - Przede wszystkim liczyła się jakość lutowania, więc nie do przecenienia było moje duże doświadczenie w lutowaniu elementów SMT o różnych obudowach, również tych najmniejszych, 0201. Bez tej praktyki nie zdobyłbym ani mistrza Polski, ani Europy. Jednak największym wyzwaniem było opanowanie stresu, który towarzyszył mi przez całe mistrzostwa. - Czy zamierza Pan uczestniczyć w kolejnych tego typu imprezach? - Na pewno! Moim marzeniem jest uzyskanie tytułu mistrza świata w lutowaniu i będę próbował swoich sił w kolejnych latach. - Życzymy powodzenia!
Wyjazd i pobyt całej reprezentacji Polski, w tym Grzegorza, na Mistrzostwach Europy i Świata podczas Productronica, w całości sponsorowała firma RENEX.
reklama
August 05 2020 00:04 V18.8.2-2