Koniec pabianickiej Żarówki. 474 osoby straciły pracę
31 października zakończyła się historia pabianickiej fabryki oświetlenia przy ul. Partyzanckiej. Zakład, który działał od ponad 100 lat, został zamknięty, a pracę straciły 474 osoby. Dla części załogi oznacza to koniec nawet 30-letniej kariery zawodowej związanej z tym miejscem - podał portal epainfo.pl.
W połowie lipca informowaliśmy, że sytuacja w Pabanickiej fabryce jest dramatyczna. Widoczne było jednak światełko w tunelu. Informowaliśmy, że zakład może jeszcze “stanąć na nogi. “Dla pabianickiej fabryki jest jest światełko w tunelu. Ogłoszenie upadłości nie oznacza automatycznie zakończenia działalności zakładu. (...) Jeśli syndyk znajdzie inwestora zainteresowanego przejęciem fabryki, produkcja może zostać utrzymana. Dopiero brak nabywcy będzie oznaczał likwidację majątku i definitywne zakończenie działalności jednego z najstarszych zakładów przemysłowych w regionie".
Spełnił się jednak czarny scenariusz - z dniem 31 października 2026 roku zakład został zamknięty. Pracę straciły 474 osoby. Pracownicy musieli mierzyć się również z problemami dotyczącymi wypłat wynagrodzeń. We wrześniu część załogi informowała, że od miesięcy nie otrzymuje należnych pieniędzy za wykonaną pracę. Niepewność dotyczyła zarówno terminu wypłat, jak i możliwości odzyskania zaległych środków.
W odpowiedzi na sytuację zwalnianych osób Powiatowy Urząd Pracy organizował spotkania informacyjne i giełdę pracy. Miały one pomóc byłym pracownikom w znalezieniu nowego zatrudnienia.
Zamknięcie fabryki kończy ponadstuletni rozdział przemysłowej historii Pabianic. W halach, w których przez dziesięciolecia produkowano oświetlenie, nie będzie już kolejnych zmian produkcyjnych. Pozostają historia zakładu, wspomnienia pracowników i konsekwencje likwidacji dla lokalnego rynku pracy.





