Tajwan wykorzystuje przewagę w półprzewodnikach jako narzędzie w dyplomacji
Rząd Tajwanu wykorzystuje zaawansowanie swojego sektora półprzewodników jako element polityki zagranicznej. Podczas targów SEMICON Taiwan władze wyspy zapowiedziały dalszą ekspansję zagraniczną firm technologicznych i nowe inwestycje w USA, jednocześnie zabiegając o bliższą współpracę z Unią Europejską - podała agencja Reutera.
Przedstawiona przez Tajwan strategia budowania międzynarodowych partnerstw wokół sektora półprzewodników to jednoznaczny przekaz – wyspa chce pozostać kluczowym dostawcą technologii dla rozwoju sztucznej inteligencji, ale jednocześnie jest gotowa rozwijać produkcję razem z sojusznikami.
Tajwan od lat wykorzystuje swoją pozycję w globalnym łańcuchu dostaw chipów jako narzędzie wzmacniania relacji międzynarodowych. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy Pekin uznaje wyspę za część Chin i sprzeciwia się jej międzynarodowej aktywności dyplomatycznej.
Prezydent Lai Ching-te, który wyjątkowo wystąpił podczas dwóch wydarzeń tego samego dnia, podkreślił, że sukces tajwańskiego przemysłu półprzewodników opiera się na demokracji i rządach prawa. Według niego zagraniczna ekspansja firm z wyspy ma tworzyć odporne łańcuchy dostaw i przynosić korzyści partnerom.
Z kolei minister gospodarki Tajwanu Kung Ming-hsin poinformował, że tamtejsze przedsiębiorstwa planują kolejne inwestycje w Stanach Zjednoczonych o wartości około 20 mld dolarów.
Warto podkreślić, że relacje z Waszyngtonem pozostają dla Tajwanu kluczowe, ale coraz częściej wiążą się z oczekiwaniami dotyczącymi przenoszenia produkcji do Stanów Zjednoczonych. Na początku roku oba kraje zawarły porozumienie przewidujące zwiększenie tajwańskich inwestycji w USA w zamian za obniżenie ceł eksportowych. Jednocześnie administracja amerykańska zapowiada dalsze działania wspierające krajową produkcję półprzewodników.
O przyciągnięcie tajwańskich producentów konkuruje również Unia Europejska. Na targach obecny był przedstawiciel Komisji Europejskiej Kilian Gross, który promował założenia programu Chips Act 2.0. Bruksela liczy na zwiększenie inwestycji tajwańskich firm w Europie i rozwój lokalnej produkcji półprzewodników.



