Strajk w Hyundaiu w Korei Południowej. Pracownicy Kia też szykują protest
Pracownicy Hyundai Motor w Korei Południowej rozpoczęli całodniowy strajk po fiasku negocjacji płacowych z zarządem. Protest objął trzy zakłady produkcyjne i może pogłębić zakłócenia w produkcji w okresie słabszej sprzedaży samochodów. Równolegle narasta konflikt w Kia, należącej do tej samej grupy co Hyundai Motor.
Związek zawodowy Hyundai Motor przeprowadził w piątek ośmiogodzinny strajk w Korei Południowej, pierwszy o takiej skali od dziesięciu lat. Protest jest kolejnym etapem trwającego od maja sporu płacowego między pracownikami a kierownictwem firmy.
Strajk objął zakłady w Ulsan, Jeonju i Asan. Linie produkcyjne mają zostać zatrzymane łącznie na 16 godzin w dwóch zmianach roboczych. W akcji uczestniczy około 39 tys. członków związku zawodowego.
Od rozpoczęcia negocjacji płacowych w maju pracownicy przeprowadzili już protesty o łącznym czasie 60 godzin. Według źródeł branżowych dotychczasowe przestoje mogły ograniczyć produkcję o około 55,2 tys. pojazdów, a wartość utraconej sprzedaży przekroczyła 2,3 bln wonów, czyli około 1,64 mld dolarów.
Rozmowy utknęły w martwym punkcie z powodu różnic dotyczących wysokości wynagrodzeń oraz dodatkowych świadczeń. Związek domaga się między innymi 50-procentowego zwiększenia premii uzależnionej od wyników firmy, przywrócenia do pracy osób zwolnionych za nielegalne działania związkowe oraz wydłużenia wieku emerytalnego.
Równolegle narasta konflikt w Kia, należącej do tej samej grupy co Hyundai Motor. W piątek związek zawodowy zatwierdził plan częściowych strajków od środy do piątku po nieudanych negocjacjach z zarządem.
Pracownicy Kia domagają się podwyżki miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego o 149,6 tys. wonów oraz premii odpowiadającej 30 proc. ubiegłorocznego zysku operacyjnego spółki. Jeśli protesty dojdą do skutku, będzie to pierwszy strajk w Kia od sześciu lat.

