GPV poprawia rentowność i podnosi prognozę sprzedaży na 2026 rok
GPV osiągnął w drugim kwartale 2026 roku 348 mln USD przychodów, o 5 proc. więcej niż w pierwszych trzech miesiącach roku. W całym pierwszym półroczu sprzedaż wyniosła 680 mln USD, co oznacza spadek o 1 proc. rok do roku.
Wyraźnie poprawiła się rentowność. EBITDA w drugim kwartale wzrosła do 29 mln USD z 24 mln USD rok wcześniej, czyli o 20 proc. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku EBITDA wyniosła 54 mln USD wobec 46 mln USD w analogicznym okresie 2025 roku. Oznacza to wzrost o 16 proc.
GPV wskazuje, że poprawa wyników jest efektem zmian operacyjnych i strukturalnych przeprowadzonych w latach 2024–2025. Firma skonsolidowała część mniejszych zakładów produkcyjnych, zmniejszyła centralne funkcje grupy i przekazała fabrykom większą odpowiedzialność za działalność operacyjną. Działania te obniżyły bazę kosztową i poprawiły efektywność produkcji.
„Ogólnie jesteśmy zadowoleni z naszych wyników za pierwsze dwa kwartały roku. Cieszy nas, że zmiany strukturalne wprowadzone w ciągu ostatnich dwóch lat są obecnie widoczne w naszych wynikach finansowych. Ograniczona dostępność niektórych materiałów, wynikająca z wysokiego popytu ze strony sektora AI i centrów danych, obecnie ogranicza naszą sprzedaż. Grupowy zespół zadaniowy ds. łańcucha dostaw skutecznie wspiera nasze zakłady w zabezpieczaniu dostaw materiałów” – mówi Bo Lybæk, prezes GPV.
Producent odnotował również wzrost produktywności w procesach montażu powierzchniowego SMT. GPV montuje w swoich zakładach około 5 mld komponentów elektronicznych rocznie, czyli średnio około 150 elementów na sekundę. Kolejnym obszarem poprawy ma być montaż przewlekany THT. Firma pracuje nad zwiększeniem automatyzacji i optymalizacją procesów.
„W drugą połowę roku wchodzimy z dużym portfelem zamówień, poprawionymi wynikami finansowymi i bardziej efektywną organizacją. Wiele nauczyliśmy się z poprzednich okresów niedoborów komponentów i obecnie mamy jeszcze lepsze procesy oraz bliższy dialog z klientami i dostawcami. Dostępność materiałów pozostaje głównym czynnikiem niepewności, ale na podstawie obecnej sytuacji oczekujemy dobrego wyniku za cały rok” – podsumowuje Bo Lybæk.

