reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Phil-Stoten-2
© Evertiq
Biznes |

Skończyć lobbować, zacząć słuchać. Dobra polityka zaczyna się od rozmowy

Pod koniec czerwca spędziłem cały dzień w Brukseli, prowadząc spotkanie z udziałem prelegentów, panelistów, decydentów i przedstawicieli przemysłu, którzy dyskutowali o przyszłości europejskiej elektroniki. Pod koniec dnia jedno było jasne. Wszyscy obecni zgadzali się, że branża ma ogromne znaczenie. Prawie nikt nie kwestionował stawki tej dyskusji. Zgoda nie oznacza jednak wspólnego działania, a przepaść między deklaracją „wspieramy was” a konkretnym „oto, co zrobimy” jest właśnie miejscem, w którym dobre intencje najczęściej znikają.

Autor: Philip Stoten

To właśnie ta luka jest problemem, o którym warto rozmawiać, ponieważ jej zamknięcie decyduje o tym, czy branża będzie jedynie uprzejmie wysłuchiwana, czy też realnie wpłynie na kształt polityki, która ją reguluje.

Przez lata relacje między naszą branżą a administracją publiczną przebiegały głównie w jednym kierunku. Sektor przedstawia swoje postulaty, rząd ich wysłuchuje, a czasami coś z tego wynika. To model rzecznictwa przypominający jednostronny przekaz – lista życzeń przekazywana z nadzieją, że ktoś podejmie działania. Problem polega na tym, że taki sposób komunikacji nie buduje ani zaufania, ani trwałych rozwiązań. Rządy słyszą listę żądań, branża otrzymuje uspokajające deklaracje, ale żadna ze stron nie zmienia swojego sposobu myślenia.

Doszedłem do przekonania – a dzień spędzony w Brukseli tylko mnie w tym utwierdził – że dobra polityka nie powstaje dlatego, że jedna ze stron mówi głośniej od drugiej. Powstaje wtedy, gdy właściwi ludzie spotykają się przy jednym stole i równie uważnie słuchają, jak mówią. Gdy decydent może wyjaśnić presję i ograniczenia, z jakimi się mierzy, a producent pokazać, co dana regulacja oznacza w praktyce na hali produkcyjnej. Gdy obie strony są gotowe przedstawić swój punkt widzenia, ale także poddać własne założenia krytycznej ocenie drugiej strony. To rozmowa, a nie proces składania wniosku zakończony wydaniem werdyktu. Dopiero gdy obie strony naprawdę jednocześnie mówią i słuchają, powstają regulacje, które działają, oraz rozwiązania przynoszące rzeczywiste korzyści.

Takie podejście stoi za powołaniem Global Electronics Policy Council – nowego ciała utworzonego przez Global Electronics Association, którego członkami założycielami są Flex, Jabil, Plexus, TTM Technologies, TSMC i AT&S. Rozmawiając z dyrektorem ds. rzecznictwa organizacji, Chrisem Mitchellem, zwróciłem uwagę na to, jak świadomie przedstawiał on Radę nie jako silniejszy głos lobbingowy, lecz jako platformę do prowadzenia partnerskiego dialogu z administracją. Celem nie jest jedynie bycie wysłuchanym, ale stworzenie trwałej relacji, w której przemysł i decydenci wspólnie analizują najtrudniejsze wyzwania. Mitchell otwarcie przyznał, że jest to eksperyment – próba sprawdzenia, jak mogłyby wyglądać lepsze relacje między przemysłem a administracją.

Takie podejście ma znaczenie, ponieważ relacja oparta na prawdziwej rozmowie pozwala osiągnąć to, czego lobbing nigdy nie zapewni. Gdy administracja może przedstawić własne pytania i ograniczenia, a przemysł odpowiada z rzeczywistym zrozumieniem tego, co jest politycznie możliwe, obie strony są w stanie wypracować rozwiązania odporne na zderzenie z rzeczywistością. Rzecznictwo przestaje być transakcją, a staje się partnerstwem. Efektem są regulacje, których żadna ze stron nie stworzyłaby samodzielnie.

Jest jednak coś, co odróżnia produktywną rozmowę od zwyczajnie przyjemnej dyskusji. Dialog ma znaczenie tylko wtedy, gdy obie strony ufają przekazywanym informacjom, a zaufanie w tym przypadku buduje się na faktach. W tym zakresie poglądy Mitchella potwierdziły moje własne przekonania. Działania rzecznicze muszą opierać się na rzetelnych, zweryfikowanych danych. Nie na opiniach przedstawianych jako analizy ani na wybiórczo dobranych statystykach mających wygrać spór, lecz na solidnie opracowanych danych dotyczących mocy produkcyjnych, inwestycji, zatrudnienia i zależności występujących w łańcuchach dostaw.

Chcę podkreślić właściwą kolejność, ponieważ ma ona znaczenie. Chodzi o rozmowę wspieraną przez dane, a nie o zastąpienie rozmowy samymi danymi. Liczby nie są celem samym w sobie. Najważniejsza jest relacja, a dane nadają jej wiarygodność. Arkusz kalkulacyjny czy wykres położony na stole niczego nie zmieni, jeśli nie stoi za nim zbudowane wcześniej zaufanie. Natomiast rzeczywisty, długofalowy dialog oparty na dowodach, którym ufają obie strony, pozwala osiągnąć coś, czego nie zapewnią ani przemówienia, ani lobbing. Daje administracji argumenty, na podstawie których może podejmować decyzje i publicznie ich bronić, a branży pozwala rozliczać rząd z podejmowanych zobowiązań.

Dlatego tak ważna jest rola wiarygodnego i neutralnego podmiotu dostarczającego dane. Właśnie dlatego organizacja taka jak Global Electronics Association jest dobrze przygotowana do pełnienia tej funkcji. Gdy na stole pojawiają się zweryfikowane dane akceptowane przez przemysł i wiarygodne dla administracji, charakter dyskusji zmienia się z konfrontacyjnego na konstruktywny. Różnice zdań przestają prowadzić do impasu, a stają się wspólnym problemem wymagającym rozwiązania.

W Brukseli mogłem zobaczyć to w praktyce. Najbardziej wartościowe momenty całego wydarzenia nie były starannie przygotowanymi przemówieniami, choć wiele z nich stało na wysokim poziomie. Największe znaczenie miały sytuacje, gdy ktoś przedstawiał konkretne dane, a pozostali uczestnicy mogli się do nich odnieść. W takich chwilach atmosfera wyraźnie się zmieniała – było mniej wystąpień na pokaz, a więcej merytorycznej dyskusji. Rozmowa stawała się bardziej precyzyjna i znacznie bardziej wartościowa.

Ostatecznie wydarzenie było ważne nie dlatego, że wszyscy powiedzieli to, co należało powiedzieć, lecz dlatego, że stworzyło warunki do prowadzenia właściwego rodzaju rozmowy. To właśnie jest największą szansą stojącą dziś przed nami i temu ma służyć Global Electronics Policy Council. Branża nie potrzebuje, aby administracja słuchała jej głośniej. Administracja nie potrzebuje, aby przemysł lobbował jeszcze intensywniej. Obie strony muszą usiąść przy jednym stole, przedstawić swoje argumenty, uważnie wysłuchać drugiej strony i oprzeć całą dyskusję na wiarygodnych danych.

Philip Stoten jest dziennikarzem, mówcą i prowadzącym programy poświęcone światowej branży usług produkcji elektroniki (EMS). Jest gospodarzem podcastów EMS@C-Level, MADE IN EUROPE oraz EMS India.


reklama
Załaduj więcej newsów
© 2026 Evertiq AB July 15 2026 11:29 V31.10.5-2
reklama
reklama