reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
burning_car_3
© Liviorki for Evertiq
Biznes |

Problemy Volvo z płomącymi samochodami w Tajlandii

Koncern motoryzacyjny Volvo boryka się z problemem pożarów jego elektrycznych SUV-ów. W ostatnim czasie spłonęły dwa samochody Volvo EX30 w Tajlandii - podała agencja Reutera. W związku z tym tamtejszy urząd ochrony konsumentów rozważa skierowanie sprawy na drogę cywilną. Problem dotyczy wadliwych modułów baterii, które mogą prowadzić do przegrzewania i zapłonu akumulatorów.

Sprawa nie jest nowa - już w lutym bieżacego roku agencja Reutera informowała, że Volvo rozpocznyna globalną akcję serwisową obejmującą ponad 40 tys. pojazdów. Powodem była wada modułów baterii, która mogła prowadzić do przegrzewania pakietów akumulatorów i ryzyka pożaru.

„Słusznie – wielu klientów było sfrustrowanych. (...) Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby jak najszybciej dostarczyć nowe moduły akumulatorowe do sprzedawców detalicznych i warsztatów serwisowych... Nie cieszę się jednak z faktu, że klienci muszą czekać” - powiedział dyrektor handlowy Volvo Erik Severinson.

Teraz sprawa wraca po dwóch incydentach w Tajlandii. Tamtejszy urząd ochrony konsumentów poinformował, że zajmie się sprawą płonących samochodów. To pierwszy krok, który może doprowadzić do pozwu cywilnego przeciwko lokalnemu oddziałowi Volvo oraz dealerom marki w Tajlandii.

Zdaje się, że Volvo jest świdome zagrożenia wadliwych baterii w swoich samochododach elektrycznych. Jeszcze w grudniu Volvo zalecało właścicielom EX30 w kilkunastu krajach — m.in. w Brazylii, Australii, Wielkiej Brytanii i Tajlandii — ograniczenie ładowania baterii do 70 proc. Miało to być rozwiązanie tymczasowe do czasu wymiany wadliwych elementów


reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
© 2026 Evertiq AB May 11 2026 11:59 V31.3.0-1
reklama
reklama