CEO Nokii: Europa i USA są od siebie technologicznie zależne
Prezes Nokii Justin Hotard ocenia, że duże firmy technologiczne nie mogą opierać swojej działalności na jednym kontynencie. Jego zdaniem skala działalności i tempo rozwoju technologii wymuszają dostęp do obu współpracy po obu stronach Atlantyku - podała agencja Reutera.
„Każda firma w Europie i Stanach Zjednoczonych, która ma znaczącą skalę działalności, jest uzależniona od rynku europejskiego i amerykańskiego. Jeśli tylko przeanalizować sytuację, widać znaczną współzależność" - powiedział Hotard dla agencji Reutera.
Jego wypowiedź pojawia się w momencie, gdy Unia Europejska rozważa silniejsze wsparcie dla własnego przemysłu technologicznego i ograniczenie roli dostawców uznanych za wysokiego ryzyka - w tym m.in. dla Huawei’a. Szerzej zakrojone usuwanie chińskiego sprzętu z sieci telekomunikacyjnych w Europie mogłoby otworzyć nowe możliwości dla Nokii i Ericssona, po kilku latach słabszych inwestycji w 5G na kontynencie.
„(…) Potrzebujemy obu rynków (unijnego i amerykańskiego - przyp. red.). Szczególnie w branży technologicznej, gdzie szansa na sukces zależy od cyklu technologicznego, naprawdę ważne jest, aby mieć jak największy dostęp do rynku” - dodał prezes Nokii w wypowiedzi dla agencji Reutera.
Tymczasem amerykański rynek telekomunikacyjny nie posiada dużego krajowego producenta infrastruktury sieciowej. Operatorzy w Stanach Zjednoczonych są uzależnieni od dostaw Nokii, Ericssona oraz południowokoreańskiego Samsunga.
CEO Nokii podkreślił, że jego firma oraz jej szwedzki konkurent Ericsson to bezpieczni partnerzy zachodnich, tak europejskich jak i amerykańskich dostawców sprzętu sieciowego. Obie firmy generują istotną część przychodów zarówno w Europie, jak i w USA.


