Indie znacząco obniżają cła na europejskie auta
Unia Europejska podpisała porozumienie handlowe z Indiami, które przewiduje obniżenie ceł na import samochodów produkowanych w UE do 10% z poziomów sięgających wcześniej nawet 110% - podaje agencja Reutera. To największe otwarcie indyjskiego rynku motoryzacyjnego na europejskie marki.
To porozumienie to swoiste koło ratunkowe dla europejskich producentów, aut którzy mierzą się z presją ceł w USA oraz ostrą konkurencją cenową w Chinach. Mimo, że skala tej zmiany pozostaje ograniczona, a rynek indyjski jest w tej chwili zdominowany przez lokalnych producentów oraz azjatyckich rywali.
Warto przypomnieć, że udział europejskich koncernów w indyjskim rynku samochodowym pozostaje niewielki i nie przekracza 3 proc. Dwie trzecie sprzedaży w Indiach kontrolują Suzuki oraz krajowe grupy Mahindra i Tata. Po podpisaniu umowy te proporcje mogą się zmienić - na korzyść firm ze Starego Kontynentu.
Obniżone cła mają objąć ograniczoną liczbę samochodów z Europy, głównie droższych modeli o wartości przekraczającej 15 tys. euro. To oznacza, że korzyści z umowy w pierwszej kolejności odczują producenci aut z wyższej półki cenowej.
Szefowie Volkswagena, Mercedesa i BMW zapowiadają analizę szczegółowych zapisów umowy przed podjęciem dalszych decyzji biznesowych. Z kolei Renault zapowiada, że Indie awansują na liście priorytetowych rynków koncernu. Firma sygnalizuje większą gotowość do inwestycji zarówno w Europie, jak i w Indiach, gdzie już dziś posiada zaplecze produkcyjne i inżynieryjne. Analitycy oceniają, że w średnim terminie porozumienie może stać się istotną szansą dla europejskich koncernów.
Pomimo nowej umowy handlowej Indie pozostają strategicznie ważnym rynkiem dla światowych producentów samochodów , głównie ze względu na liczby – rocznie sprzedaje się tam około 4,4 miliona pojazdów – i prognozowany wzrost w nadchodzących latach.

