reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Tech Sim Przemysł elektroniczny | 11 września 2014

Doskonalenie sztuki latania z firmą Tech Sim

W dniu publikacji tego artykułu symulatory lotnicze warszawskiej firmy Tech Sim przechodzą już ostatnie testy, a w ciągu tygodni planowany jest początek procesu certyfikacji.

Spółka Tech Sim od dwóch lat pracuje nad autorskimi urządzeniami przeznaczonymi dla szkół lotniczych na całym świecie. – Nasze symulatory są niezbędnym elementem przy szkoleniach lotniczych realizowanych zgodnie z wytycznymi określanymi przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego przez certyfikowane szkoły lotnicze – mówi prezes Tech Sim Maciej Szubski. Warto przy tym wspomnieć, że Tech Sim to jedyna firma w Polsce, która produkuje kompletne symulatory na potrzeby lotnictwa ogólnego (GA – General Aviation).W potencjał firmy uwierzył już fundusz Skyline Venture, który w marcu tego roku objął 35% udziałów w spółce za 1,2 mln PLN i przyczynił się do pozyskania dodatkowych 2 mln PLN preferencyjnej pożyczki inwestycyjnej z PARP-u.
Symulatory lotnicze są niezbędnym wyposażeniem każdej szkoły lotniczej. Służą przede wszystkim do odtwarzania sytuacji niebezpiecznych i procedur obowiązujących podczas rzeczywistego lotu, których ze względu bezpieczeństwa nie da się wykonać podczas szkolenia lotniczego, czyli np. lądowania awaryjnego, lądowania bez podwozia czy tez awarii krytycznych systemów samolotu. Dość powiedzieć, że kapitan Tadeusz Wrona z pewnością nie tracił czasu podczas treningu na symulatorach, dzięki czemu pomimo awarii podwozia, bezpiecznie posadził samolot na warszawskim lotnisku.
W chwili obecnej prace nad nowymi urządzeniami są już na finiszu: symulatory przechodzą końcowe testy i w ciągu najbliższych tygodni powinny zostać oddane do certyfikacji. Ten proces nie powinien potrwać dłużej niż kilka miesięcy, po czym symulatory będą mogły wędrować do klientów. I wygląda na to, że tych nie zabraknie. - Wstępne zamówienia, które otrzymujemy pochodzą głównie spoza naszego kontynentu, ale mamy też zamówienie z jednej z warszawskich szkół – mówi Maciej Szubski, który tuż przed naszą rozmową dowiedział się, że firma wygrała przetarg na urządzenie treningowe dla Wojskowej Akademii Technicznej. Plan sprzedaży na razie pozostaje tajemnicą, więc nie dowiemy się ile symulatorów rocznie zamierza produkować polska spółka. Wiemy natomiast, że firmy wiodące na rynku symulatorów GA, o konstrukcjach zbliżonych do produktów warszawskiej spółki, informują o sprzedaży 90-100 urządzeń rocznie. Ponieważ symulatory są jeszcze w fazie ostatecznych testów, o dokładne ceny będziemy mogli zapytać później. Niemniej prezes Tech Sim zapewnia, że wśród produktów znajdzie się symulator statyczny z przeznaczeniem dla małych, lokalnych szkół lotniczych, którego cena powinna bardzo pozytywnie zaskoczyć całą branżę. – Chcemy oferować produkt niszowy o bardzo wysokiej jakości z prawie 100 % odwzorowaniem kokpitów przy zachowaniu pełnej fizyki lotu – mówi Maciej Szubski i dodaje, że tym właśnie produkty firmy Tech Sim mają się różnić od oferty konkurentów. W ofercie, oprócz symulatorów statycznych, mają się znaleźć symulatory ruchome 3 i 6 osiowe, trenażery oraz aplikacje stworzone przez firmę na rynek innych producentów symulatorów. Jak podkreśla Maciej Szubski, wśród oferowanych produktów na największa uwagę zasługuje symulator na platformie 6-cio osiowej. Tech Sim zatrudnia w tej chwili prawie 10 osób. – Wszystko od podstaw jest tworzone przez nas: zarówno platformy, jak i cała elektronika – zapewnia nasz rozmówca. – Główna sekcja produkcyjna mieści się w warszawskiej siedzibie spółki, gdzie mamy halę produkcyjną i całe zaplecze rozwojowe firmy, natomiast poszczególne komponenty są wykonywane przez dostawców z całego świata na indywidualne zamówienia. W perspektywie czasu chcemy powiększyć park maszynowy i jak największą ilość komponentów wykonywać sami. Jakość i funkcjonalność naszych produktów jest dla nas bezkompromisowych priorytetem. Foto: © Tech Sim
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
June 25 2019 20:13 V13.3.22-1