reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Komponenty | 04 lutego 2011

Problemy z oświetleniem LED (cz. 5)

Przedstawiamy kolejne, najbardziej popularne, najprostsze rozwiązanie stosowane przy zasilaniu diod LED. Czy opłacalne? Zapraszam do lektury.

Do tej pory przedstawiliśmy rozwiązania oparte o odpowiednie sterowniki kontrolujące przepływ prądu przez diodę (lub szereg diod). Rozwiązania te, nawet bez termistora były opłacalne i wydajne. Jednakże ponosi to za sobą konieczność rezerwacji dodatkowego miejsca na sam sterownik, jak i komponenty peryferyjne. Ponadto jest do dość kosztowne. Na początku cyklu wspomnieliśmy o prostszym rozwiązaniu. Szeregowym połączeniu rezystora z diodą. Jest to najprostsze i najtańsze rozwiązanie. Dla diod małych mocy, poniżej 1W, rozwiązanie to jest wystarczające i efektywne. Jednakże przy korzystaniu z mocniejszych diod, które już zaczynają znacząco się grzać, rozwiązanie to jest mało opłacalne. Wiemy już, że w miarę wzrostu temperatury, powyżej pewnej granicy, dioda ulega uszkodzeniu. Prąd płynący przez rezystor jest stały. Dlatego tez powinniśmy wprowadzić nieliniowość, zależną od temperatury. Gdy temperatura rośnie, wzrosnąć powinna też rezystancja obwodu, by zmniejszyć prąd przepływający przez diodę. Dlatego właśnie możemy skorzystać z termistora PTC. Poniżej przedstawiamy przykładowy schemat wraz z zaprezentowaną charakterystykę obrazującą zależność prądu płynącego przez diodę od temperatury. Wprowadzenie termistora wprowadza bardzo wygodną, ładną nieliniowość. Nie jest ona wprawdzie tak dobra, jak w poprzednim rozwiązaniu, jednakże wystarczająco wydajna i tańsza od poprzednika. Źródło: EPCOS
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
May 14 2019 20:21 V13.3.8-1