reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Evertiq Komponenty | 30 stycznia 2015

Drony... drony wszędzie. Jak się ich pozbyć?

Dronów coraz więcej, a wojsko coraz chętniej się nimi interesuje. Stają się coraz tańsze i coraz lepiej wyposażone. Ich wykorzystanie jest bezpieczne i daje dużo korzyści, np. przy rozpoznaniu. Trzeba więc pomyśleć o obronie.

W dzisiejszej ciekawostce na weekend przyjrzymy się dronom. Temat popularny, nadal w centrum zainteresowania. Technologia niewielkich latających obiektów jest bardzo interesująca, zwłaszcza dla wojska. Coraz chętniej wykorzystuje się te małe samolociki i roboty np. do szpiegowania, rozpoznania, a w ostateczności być może i ataku, choćby i samobójczego. Sprzyjają temu też malejące ceny tej technologii. USA jest pionierem w tej dziedzinie, jeśli chodzi o militarne zastosowanie dronów, lecz to nie jedyne państwo, które rozwija te technologie. Podjęto więc też próby tworzenia i wykorzystania broni, mającej na celu neutralizować drony. Jednym ze sposobów jest ich zniszczenie za pomocą lasera. Pierwsze próby z wykorzystaniem okrętów marynarki wojennej przeprowadzono pomyślnie. Zachęciło to wojskowe jednostki naukowe USA do kontynuowania badań w tym temacie. Obecnie trwają prace nad stworzeniem bardziej mobilnej wersji lasera. Ma on mieć moc od 25 do 50 kW. Celem jest budowa urządzenia, które będzie można bez przeszkód przewozić na lekkim pojeździe opancerzonym typu Humvee. W ten sposób zrealizowany będzie projekt GBAD („Ground-Based Air Defense Directed Energy On-the-Move ”, czyli w wolnym tłumaczeniu mobilny system obrony przeciwlotniczej wykorzystujący broń o ukierunkowanej enegii). Pierwsze tego typu pojazdy miałyby być gotowe w 2016 roku. Celem jest stworzenie urządzenia, które będzie mogło efektywnie strącić drona, wiele dronów. System ma umożliwić nieprzerwaną pracę przez około 2 minuty, a następnie szybkie, 20 minutowe ładowanie, by móc oddać kolejny strzał. Źródłem zasilania mają być potężne, gęste akumulatory oraz oczywiście sam pojazd, alternator połączony z silnikiem. Obecnie trwają próby z wykorzystaniem lasera o mocy 30 kW (w postoju, w trakcie ruchu efektywna moc wynosiła by około 10 kW). Lecz to nie jedyny pomysł. Grupa naukowców z Kalifornii postanowiła inaczej podejść do problemu. Mowa tu o „Rapere”. To również dron, lecz jego cel jest jeden – zniszczyć inny dron. W momencie pojawienia się obcego drona, wystarczy uaktywnić nasz niszczycielski dron. Zlokalizuje on obce drony. Po detekcji, Repere podlatuja do celu, zawisa nad nim i spuszcza na niego przewód – drut. Ten po prostu wplątuje się w śmigła naszego celu, co powoduje utratę jego stabilności oraz siły nośnej. Cel rozbija się o ziemię. Nasz dron-niszczyciel bezpiecznie wraca do bazy. Oczywiście mowa tu bardziej o zastosowaniach poza terenem zabudowanym. Nikt by raczej nie chciał, by jakieś urządzenie spadło mu na głowę. A nie wszystkie drony są lekkie. Jednakże sam Repere jeszcze fizycznie nie istnieje (przynajmniej oficjalnie). Jego zasada działania opierać się ma na obudowaniu drona kamerami, które skanowały by otoczenie w poszukiwaniu drona – celu. Po detekcji, wyznaczenie trasy będzie już stosunkowo proste. Twórcy (a właściwie pomysłodawcy) podają też, że zużyciem energii nie trzeba się aż tak przejmować, gdyż lot drona będzie krótki. Dron-niszczyciel byłby w stanie poradzić sobie także z bardziej doświadczonymi pilotami, dzięki szybkiemu działaniu i zaawansowanym algorytmom obliczającym odpowiedni wektor natarcia. Wystarczyła by bowiem tylko chwila nieuwagi. Nie pokazano jednak nigdzie jeszcze prototypu. Jaki będzie kolejny krok? Być może budowa dronów obronnych, których celem będzie ochrona drona głównego?
Załaduj więcej newsów
September 18 2019 10:52 V14.4.0-1