reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Samsung Komponenty | 25 kwietnia 2014

Rozbiórka: Samsung Gear Fit

Smartwatche nadchodzą. Nowa propozycja zegarka „Gear” od Samsunga, oznaczona jako „Fit”, została przyjęta cieplej niż poprzednie edycje tej serii. Nic więc dziwnego, że grupa iFixit chętnie zajrzała do środka, a my wraz z nimi.

Samsung podczas niedawnej konferencji przedstawił swoją nową propozycję zegarka przyszłości, czyli smartwatch (w wolnym tłumaczeniu „sprytny/inteligentny zegarek”). Poprzednie Geary cechowały się raczej sporymi wymiarami, niezbyt ciekawym wzornictwem i dość krótkim czasem pracy. Nowa propozycja ma być wolna od tych wad. Zegarek jest wyraźnie mniejszy i cechuje go zakrzywiony szeroki (albo wysoki, zależy jak kto na to spojrzy) ekran. Wbudowane sensory mają wykrywać podnoszenie ręki w celu odczytania godziny, aktywując wyświetlacz tylko wtedy, gdy jest to potrzebne. Jednakże kilka pierwszych recenzji wspomina o tym, że system ten wymaga jeszcze dopracowania. Współpracuje z nowymi smartphonami, jak na razie jednak tylko tego samego producenta (wg oficjalnych informacji). Specyfikacja obejmuje 1,84 calowy wyświetlacz AMOLED (zakrzywiony na dłuższej krawędzi, dzięki czemu ma być bardziej dopasowany do nadgarstka, lepiej do niego przylegając) o rozdzielczości 432 na 128 pikseli, a także jednostkę główną czyli procesor opaty na ARM Cortex-M4 pracujący z częstotliwością 'tylko' 180 MHz (w celu oszczędności energii), akcelerometr, żyroskop oraz pulsometr. Do komunikacji ze smartphonem wykorzystuje Bluetooth 4.0 LE. Akumulator ma starczać na 3-4 dni użytkowania urządzenia. Aby rozebrać urządzenie, najpierw usuwamy kopertę. Mała rzecz a cieszy. Wyginamy po prostu całość w drugą stronę niż istniejące zakrzywienie, trzymając za pasek i urządzenie wyskakuje. U dołu widzimy wyprowadzenia do ładowania i czujnik tętna. Pomiędzy znajdujemy śrubkę. Podważamy ekranik nożykiem i już jesteśmy praktycznie w środku. Po wyjęciu wewnętrznej kosteczki mamy niemalże całe wnętrze w ręku. W kopercie zostało kilka połączeń. Usuwamy ekranik poprzez delikatne odczepienie złącza z tasiemką pośrodku, przy jednej z krawędzi. By pozyskać płytkę główną odpinamy kolejne taśmy i złącza.
Na powierzchni płytki znajdziemy następujące elementy:
  • procesor główny - STMicroelectronics STM32F439ZI – taktowany częstotliwością 180 MHz,
  • pamięć flash, 128 Mb - Macronix MX69V28F64,
  • 6-osiowy akcelerometr z żyroskopem - InvenSense MPU-6500,
  • dwuzakresowy układ komunikacyjny 802.11n Bluetooth 4.0+Hs - Broadcom BCM4334WKUBG,
  • scalak, będący najprawdopodobniej kontrolerem USB i ładowarką akumulatorów - Maxim Integrated MAX77836,
  • scalak, będący zapewne kontrolerem ekranu dotykowego - Melfas 8FM006A,
  • transceiver USB - Texas Instruments 1211A1.
Na tym w zasadzie można by zakończyć rozbiórkę. Jednakże został jeszcze jeden element, któremu możemy się przyjrzeć. Jest to niewielki akumulatorek. Jego pojemność to 210 mAh.
Grupa iFixit ocenia rozbiórkę na 6 punktów z 10. Zaletami konstrukcji są: prosta budowa, dzięki czemu większość użytkowników byłaby w stanie samodzielnie rozebrać urządzenie i np. wymienić akumulator, a także możliwość wymiany paska. Ekranik także da się wymienić, jednakże może stanowić problem, gdy nie będzie w postaci całego modułu (spora ilość kleju, ciężko wyodrębnić sam wyświetlacz). Pozostałe elementy nie są w postaci modułowej, co powoduje, że gdy uszkodzimy np. jakiś czujnik, będzie trzeba wymieniać całą płytkę główną, co podniesie koszt naprawy. Co więcej, aby dostać się głębiej, trzeba usunąć najpierw wyświetlacz, dość delikatny sam w sobie i łączony również takimi elementami. Trzeba więc uważać. © Obrazki w tekście z serwisu grupy iFixit
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
June 25 2019 20:13 V13.3.22-2