reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© andrzej-thiel-dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 31 grudnia 2012

Mało robotów w Polsce

W japońskim przemyśle pracuje prawie 30 razy więcej robotów niż w polskim – wynika z raportu międzynarodowej federacji robotyki.

W Polsce jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia jeśli chodzi o automatyzację produkcji. Według ekspertów z międzynarodowej federacji robotyki IFR tzw. gęstość robotyzacji w naszym kraju, czyli liczba urządzeń przypadająca na 10 tys. pracowników przemysłu, wynosi około 12, co przekłada się na 6,5 tys. automatów przemysłowych. Światowa średnia to 51, a w Japonii gęstość robotyzacji wynosi 300. Konrad Grohs, prezes Fanuc Polska, międzynarodowej korporacji zajmującej się produkcją i dostarczaniem robotów przemysłowych do zakładów produkcyjnych mówi dla portalu forsal.pl o możliwych przyczynach tej sytuacji - Wskazałbym na koszty inwestycji, a także niepewność co do zbyt zaawansowanej technologii.. Grohs twierdzi, że w tej chwili w Polsce mamy doskonały moment na wdrażanie robotów przemysłowych.
- Są nawet dziesięciokrotnie tańsze niż lasery, które firmy wykorzystują do cięcia – mówi Konrad Grohs.
Co więcej, takie roboty wcale nie należą do najdroższych technologii stosowanych w firmach. Robotyzacja przemysłu ma zmniejszyć koszty produkcji i poprawić jakość, ale głównym argumentem za jej wdrażaniem jest stosowanie automatów na stanowiskach, na których ludzie pracują w wyjątkowo uciążliwych warunkach. IFR uspokaja wszystkich, którzy obawiają się, że stosowanie automatów zwiększa bezrobocie. Według raportu dzięki zastosowaniu robotów na świecie przybyło około 8-10 mln miejsc pracy, a w ciągu następnych pięciu lat dojdzie nawet milion nowych miejsc pracy. --- Źródło: forsal.pl
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
September 18 2019 10:52 V14.4.0-2