reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Sharp Przemysł elektroniczny | 26 kwietnia 2012

W Sharpie będzie lepiej...na jesieni!

Ostaszewski Sharp ma poważne kłopoty, ale na jesieni wszystko ma się zmienić. Dlaczego?
W ubiegłym tygodniu dyrekcja Sharpa w Ostaszewie zlikwidowała zakładowe autobusy, dowożące do pracy ludzi z Rypina.

- Konieczność wysupłania około 200 PLN na taki bilet to dla przeciętnego pracownika produkcji cios w jego domowy budżet. Pamiętajmy, że w Sharpie pracują ludzie niezamożni i zarabiają niewiele więcej niż średnia krajowa - mówi na łamach Nowości, Beata Arbat, przewodnicząca zakładowej NSZZ „Solidarność”. - Spodziewamy się, że mogą być likwidowane kolejne kursy z odległych miejscowości. Wśród tak potraktowanych ludzi rozgoryczenie jest ogromne. Jeden wielki płacz. Podejrzewamy, ze chodzi o to, by część ludzi sama zrezygnowała z pracy.

Według przyzakładowej „S” jest to reakcja zarządu na brak zgody związków zawodowych na redukcję etatów pracownikom produkcji do 4/5 etatu. Aktualnie w zakładzie pracuje 1.600 osób.

Światełkiem w tunelu są informacje, które przekazał redakcji Nowości poseł Jan Krzysztof Ardanowski (PiS):

- Jesienią Sharp ma zwiększyć zatrudnienie, bo Japończycy planują do Ostaszewa przenieść produkcję z innych części świata, między innymi z Turcji. Sytuacja kryzysowa ma trwać przez kilka najbliższych miesięcy, ale poprawić się we wrześniu.

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
June 25 2018 09:38 V9.6.1-2