reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Sharp Przemysł elektroniczny | 18 stycznia 2012

Ostaszewski Sharp spełnia obietnice

Pod koniec 2010 r. Sharp przekonał rząd do obniżenia wymagań zapisanych w tzw. wieloletnim programie wsparcia, które miały być spełnione do końca 2011 r. Czy udało się to japońskiemu producentowi?

W zamian za inwestycje rzędu 595,6 mln PLN i zatrudnienie 3 tys. osób (do 2010 r.) rząd zobowiązał się kilka lat temu udzielić grant dla japońskiego producenta, w wysokości prawie 90 mln PLN. Pod koniec 2010 r. w Sharpie pracowało zaledwie 1,6 tys. osób, resztę stanowili zatrudnieni na 'umowach śmieciowych' pracownicy z agencji pracy tymczasowej. Oznaczało to jedno - niewywiązanie się z umowy. Japoński koncern zdecydował się zwrócić z prośbą o złagodzenie wymagań dot. inwestycji i stanu zatrudnienia. - Nasza produkcja jest nastawiona głównie na eksport do krajów Europy Zachodniej, których rynki najdotkliwiej odczuły jego skutki - przyznał wówczas "Gazecie" Witalis Korecki, dyrektor generalny ds. administracyjnych i personalnych w Sharpie. Rok temu rząd zmienił wieloletni program wsparcia. Dotacje dla Sharpa obciął o 33,5 mln PLN, jednak japoński koncern mógł dzięki temu zatrudnić 862 osób mniej, niż obiecywał pierwotnie, i zmniejszyć wartość inwestycji o 133 mln PLN. Na realizację tych założeń dostał dodatkowy rok. Wszyscy czekali na kolejne kroki ostaszewskiej fabryki. Dziś wiemy już, że założenia te zostały spełnione. Dyrektor Korecki potwierdził Gazecie.pl na kilka dni przed końcem 2011 r., że 'wartość inwestycji już dawno osiągnęła obiecywany poziom 462,5 mln PLN. Sharp spełnił też drugi wskaźnik, który nakazywał mu zatrudnić 2.138 osób, w tym 91 z wyższym wykształceniem'. Ostatni warunek jaki producent ma do spełnienia, to utrzymanie etatów przez co najmniej pięć lat.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
September 18 2019 10:52 V14.4.0-2