reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Nature Neuroscience Przemysł elektroniczny | 05 grudnia 2011

Elektroniczny implant zdiagnozuje epilepsję

Naukowcy amerykańscy opracowali nowe urządzenie do diagnozowania epilepsji. Efektem pierwszych testów stały się istotne odkrycia dotyczące przyczyn ataków tej choroby – poinformowały Nature i Technology Review.

Zespół naukowców amerykańskich, pod kierownictwem prof. Briana Litta z University of Pennsylvania i prof. Johna Rogersa z University of Illinois, opracował nowy sposób diagnozowania obszarów mózgu odpowiedzialnych za ataki epilepsji u najtrudniejszych do leczenia pacjentów nie poddających się farmakoterapii. Do tej pory leczenie tego typu chorych polegało na wprowadzeniu do płata czołowego mózgu czujnika z elektrodami, zawierającego 8 elektrod na cm kw. i skanowaniu jego aktywności, aby stwierdzić, która część jest odpowiedzialna za ataki. Stwierdzano to na podstawie zapisu, który wykrywał nietypową aktywność elektryczną mózgu. Jak powiedział Technology Review prof. Litt system ten nie zmienił się od końca lat 50. XX wieku i „był równie dokładny, jak próba zbadania, co mówią poszczególne osoby w tłumie na Manhattanie, przy użyciu mikrofonu podwieszonego do helikoptera”, bowiem nie do końca wiadomo było, jaki rodzaj aktywności mózgu i w jakim obszarze może być odpowiedzialny za ataki. Zespół Litta i Rogersa zaproponował inną metodę – ultracienki implant z 360 mikroelektrodami na cm kw. Zapewnia on 50-krotnie wyższą rozdzielczość niż dotąd stosowane czujniki. W implancie układy elektryczne stanowią jedną całość z krzemowymi tranzystorami, dla maksymalnego zredukowania ilości połączeń. Dla osadzenia nowego urządzenia wystarcza też niewielki otwór w czaszce, zamiast poważnej operacji chirurgicznej, połączonej z cięciem dużych fragmentów pokrywy czaszki. Źródło PAP – Nauka w Polsce
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
June 25 2019 20:13 V13.3.22-2