reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Sharp Przemysł elektroniczny | 07 czerwca 2011

Katastrofa w Japonii odbiła się czkawką na ostaszewskim Sharpie

W związku z katastrofą w Japonii, komponenty niezbędne do produkcji trafiały do zakładu Sharpa w Ostaszewie z opóźnieniem. Przez to skracano czas pracy pracownikom i nie przedłużano umów z zatrudnionymi na czas określony.

Prawie 300 z 2000 ogółem pracowników w Sharp Manufacturing Poland zatrudnionych jest tymczasowo. To na nich głównie odbiły się przestoje w produkcji spowodowane brakami komponentów niezbędnych do produkcji. - W związku z trzęsieniem ziemi w Japonii i zamknięciem obszaru Fukushima, do fabryki Sharp Manufacturing Poland komponenty niezbędne w procesie produkcji dostarczane są nierytmicznie. Sytuacja taka wpływa na konieczność częściowego ograniczenia czasu pracy pracowników Sharpa i Manpower - mówi Dorota Senator, manager HR w fabryce. - Takie podejście zabezpiecza elastyczność zatrudnienia, a pracownikom daje szansę na zachowanie miejsc pracy. W większości przypadków chodzi o ograniczenie czasu pracy pracowników tymczasowych - z etatu do połowy. Łatamy dziury, posiłkując się dostawami z innych źródeł azjatyckich. Niestety, dziś nie jesteśmy w stanie sprecyzować, jak będzie wyglądała nasza produkcja, a więc i czas pracy, w maju. Zatrudnieni tymczasowo nie mogą czuć się bezpieczni. To z ich pracy najłatwiej zrezygnować. - Nie mają prawa należeć do związku zawodowego, ale żywotnie interesujemy się ich sytuacją. Z mojej wiedzy wynika, że część ma umowy podpisywane nie na miesiąc, jak zazwyczaj, tylko dwa tygodnie. Zarobią, niestety, o połowę mniej - mówi Beata Arbat, przewodnicząca NSZZ „Solidarność” w Sharpie. Oprócz formy zatrudnienia, niepokojące mogą być niskie płace pracowników. 'Podstawa to często najniższa krajowa. Do tego liczyć mogą na dodatki: absencyjny (100 zł) i za specjalizację. Po roku pracy sharpowiec poddawany jest ocenie pracowniczej i może liczyć na niewielką podwyżkę', podaje Dziennik Toruński. - W maju sharpowcy dostaną niewielkie podwyżki. Nie będzie to regulacja pod hasłem „wszystkim po równo o kilka procent”, ale podwyżki uzależnione od tego, do jakiej grupy płacowej (I czy II) jest się zaszeregowanym - przekazuje przewodnicząca zakładowej „Solidarności”. Wstępnie mówiono, że na pierwsze efekty negocjacji można liczyć pod koniec maja. Na razie jednak nie posiadamy potwierdzonych informacji w tej sprawie. Po dramatycznych wydarzeniach w Japonii pojawiły się także plotki o planach zamknięciu produkcji Sharpa w Ostaszewie. Jednak jak zapewniają zarządzający fabryką nie ma takiej opcji. Japończycy nie zamierzają wycofywać się z polskiego rynku, podsumowuje Dziennik Toruński.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 12 2019 07:31 V14.7.10-2