reklama
© Pixabay
Analizy |

Polska hubem produkcyjnym pojazdów elektrycznych?

Takie pytanie zadali Kamil Moskwik, Mariusz Marszałkowski, Sebastian Pogroszewski - badacze Instytutu Jagiellońskiego w swoim najnowszym raporcie pt. „Perspektywy rozwoju elektromobilności w Polsce”.

Instytut Jagielloński szacuje, że polski rynek sprzedaży samochodów elektrycznych w ciągu najbliższych czterech latach będzie wzrastał o 11 mld zł rocznie, zaś w okresie 2025-2030 roczny wzrost wyniesie 20 mld zł, a w 2030-2040 - 32 mld zł. Łącznie dałoby to więc ok. 464 mld zł. 

Badacze zaznaczyli jednak, że udział krajowej produkcji kompletnych samochodów w sektorowym łańcuchu wartości pozostaje niewielki. Dzieje się to pomimo – jak czytamy w raporcie - obiecującej perspektywy, a także wysokich kompetencji Polski w zakresie produkcji baterii litowo jonowych, autobusów elektrycznych czy ładowarek.

Autorzy raportu zwrócili też uwagę, że w Polsce skala inwestycji w zakresie elektromobilności wynosi obecnie ok. 4,4 mld EUR, ale większość z nich związana jest z produkcją baterii i innych komponentów pojazdów elektrycznych. Zauważyć można jednak pewne sygnały sugerujące rozwój produkcji kompletnych samochodów elektrycznych.

Plany produkcji BEV to kwotowo jedne z największych przedsięwzięć inwestycyjnych ogłoszonych w Polsce w ostatnich latach, zaś wartość inwestycji w projekt Izera realizowany przez ElectroMobility Poland to ok.
400 mln EUR – czytamy dalej na stronie Instytutu Jagiellońskiego. Dodano również, że szacowana inwestycja koncernu Stellantis związana z produkcją modelu Jeep Avenger to ok. 170 mln EUR (z kwotą docelową ok. 430 mln EUR). Zaznaczmy, że  produkcja w zakładzie Stellantis w Tychach ruszyła w styczniu tego roku.

„Polska zajmuje korzystną pozycję w obszarze produkcji baterii, e-autobusów czy ładowarek. W dynamicznie rozwijającym się sektorze e-mobility, który z obecnych 1,4% może odpowiadać za ok. 2,6 4% PKB już w 2030 roku, a w roku 2040 za 3,9 5,2%, nasz kraj ma także szansę stać się hubem produkcyjnym pojazdów elektrycznych” – ocenia w raporcie Marcin Roszkowski, prezes IJ.

Badacze Instytutu Jagiellońskiego piszą, że rozwijając elektromobilność trzeba także poddać analizie wpływ pojazdów elektrycznych na Krajowy System Elektroenergetyczny (KSE) oraz skoordynować proces transformacji energetycznej – tak, aby zapewnić z jednej strony niskoemisyjne moce wytwórcze, a z drugiej rozwój nowych rozwiązań technicznych umożliwiających zarządzanie bezpieczną pracą systemu oraz integrację rozproszonych zasobów energetycznych takich jak pojazdy elektryczne, fotowoltaika dachowa czy przydomowe instalacje magazynowe.

„Odnośnie relacji na styku elektromobilności i elektroenergetyki, prognozy Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) wskazują, iż poziomy dobowo-godzinowego zapotrzebowania na moc, jak i oszacowana wartość rocznego zapotrzebowania na energię elektryczną pochodzącego z sektora elektromobilność nie powinny stanowić znaczącego obciążenia dla KSE. Należy przy tym wskazać, że w obliczu prognozowanych przez PSE planowanych wyłączeń mocy wytwórczych, istnieje ryzyko wystąpienia niedoborów energii rzędu ok. 5,1 TWh w 2032 roku w skali całego KSE. Ryzyko to jest jednak wynikiem uwarunkowań systemowych, zakładających – oprócz rozwoju elektromobilności – organiczny wzrost zapotrzebowania na moc i energię (również z uwagi na nowe pobory, w tym pompy ciepła) przy jednoczesnym wysokim wolumenie wycofań istniejących węglowych mocy wytwórczych z uwagi na wiek lub stan techniczny.” – wyjaśnia w raporcie Kamil Moskwik, Członek Zarządu Instytutu Jagiellońskiego.


reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
June 13 2024 13:49 V22.4.55-1