reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© pixabay geralt
Przemysł elektroniczny |

Czy czas Chin jako fabryki świata dobiegł końca?

Chiny od wielu lat uważane są za „fabrykę świata”. Jednak w ostatnim czasie w Chinach doszło do rozszerzania działalności kilku krajowych producentów poza granice kraju.

Od dłuższego czasu obserwuje się powrót produkcji, zwany inaczej reshoringiem lub nearshoringiem – jednak odbywa się on w wolnym tempie. Proces ten dotyczył głównie zagranicznych producentów wyprowadzających się z Chin, teraz jednak chińscy producenci również rozszerzają swoje wpływy poza Chinami.

Raymond Goh – © Confidee

Raymond Goh, COO (dyrektor ds. operacyjnych) firmy Confidee, przewiduje stopniową zmianę baz produkcyjnych. Uważa, że branża się zmieniła i nadal będzie się zmieniać.

We wpisie na blogu Goh wskazuje na chińską strategię dotyczącą Covid, rosnące koszty pracy, taryfy nałożone przez USA i niedawną ustawę CHIP jako aspekty wpływające na łańcuch dostaw, zarówno w Chinach, jak i poza nimi.

Ale co to oznacza? Otóż to, że Chiny nie będą już centrum światowego łańcucha dostaw.

„Chiny nie będą już centrum światowego łańcucha dostaw. W przeważającej mierze Indie, Malezja, Wietnam i Tajlandia biorą udział w łańcuchu dostaw z Chin. Chociaż jest zbyt wcześnie, aby powiedzieć, który kraj będzie centrum światowego łańcucha dostaw, możemy stwierdzić, że zależność od samych Chin, będzie się zmniejszać”. Pisze we wpisie na blogu Raymond Goh.

Najnowszym przykładem jest firma Sihui Fuji Electronics Technology, która planuje zainwestować 68,1 mln euro w budowę nowej fabryki płytek drukowanych w Tajlandii. Obecne zdolności produkcyjne firmy są w większości skoncentrowane w Chinach. Chiński producent płytek drukowanych twierdzi, że nowa fabryka pozwoli mu lepiej zaspokoić potrzeby zagranicznych klientów i dalej rozwijać swoją globalną działalność.

Inwestycje zagranicznych graczy w Chinach prawdopodobnie również będą z czasem maleć, przynajmniej według prezesa Kyocery Hideo Tanimoto.

W wywiadzie dla „Financial Times” Tanimoto ocenia, że Chiny przestają być opłacalne jako fabryka świata.

– To działa tak długo, jak długo produkty są produkowane w Chinach i sprzedawane w Chinach, ale model biznesowy polegający na produkowaniu w Chinach i eksportowaniu za granicę nie jest już opłacalny – powiedział Tanimoto w rozmowie z „Financial Times”.

I podobnie jak Raymond Goh, Tanimoto również uważa, że trendy płacowe odgrywają rolę w rozwoju, ale największym problemem są tarcia między USA a Chinami. Konflikt handlowy znacznie utrudnił eksport z Chin do niektórych regionów. Dla zobrazowania powagi sytuacji, rozwój ten spowodował, że Kyocera buduje obecnie swoją pierwszą od prawie dwóch dekad fabrykę komponentów w Japonii.


reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
May 14 2024 07:33 V22.4.46-1
reklama
reklama