reklama
reklama
© Intel Corporation Biznes |

Intel zakupił ziemię w Niemczech

Amerykański producent układów scalonych kontynuuje europejską ekspansję. Wielkie plany ma w szczególności wobec Niemiec. Można nawet powiedzieć, że Magdeburg wygrał na loterii, gdy na początku tego roku Intel ogłosił, że zainwestuje 17 miliardów euro w "wiodącą fabrykę półprzewodników".

Od momentu ogłoszenia przez Pata Gelsingera, dyrektora generalnego Intela, programu inwestycyjnego skoncentrowanego na „zrównoważeniu globalnego łańcucha dostaw półprzewodników z dużą ekspansją zdolności produkcyjnych Intela w Europie", minęło już trochę czasu. 

Jednak należy przypomnieć, że w ramach tego programu Intel zapowiedział inwestycję 17 miliardów euro. Inwestycja miała na celu stworzenie 3 000 bezpośrednich miejsc pracy oraz rozbudowę dwóch zakładów produkcji półprzewodników w Magdeburgu. Rozbudowa ma się rozpocząć w pierwszej połowie 2023 roku, rozpoczęcie produkcji natomiast planowane jest na 2027 rok. 

W tym tygodniu, amerykańska firma podjęła poważne kroki w kierunku urzeczywistnienia własnych planów. Jak informuje firma w swoim komunikacie prasowym, Intel podpisał umowę zakupu gruntów w Magdeburgu. 

Decyzje amerykańskiego producenta układów scalonych i półprzewodników jest zdecydowaną odpowiedzią na obecną sytuację rynku półprzewodników – 80% zdolności produkcyjnych branży jest obecnie skoncentrowane w jednym, ograniczonym obszarze geograficznym, w związku z czym produkcja półprzewodników jest szczególnie zagrożona. Inwestycje Intela w Europie i w USA są zdecydowanym krokiem w kierunku dywersyfikacji geograficznej jego działalności, a także ogólnego wzmocnienia łańcucha dostaw. 

W aktualizacji Keyvan Esfarjani – wiceprezes wykonawczy i dyrektor ds. operacji globalnych w firmie Intel – tłumaczy, że nie jest to coś, co można rozwiązać w ciągu jednej nocy, ani w ciągu kilku lat. Budowa obiektów półprzewodnikowych o takim zakresie i wielkości trwa od trzech do pięciu lat.

"Wierzymy, że Europa i Stany Zjednoczone to regiony, które mogą wspierać silniejsze ekosystemy półprzewodników i skorzystałyby z nich" – pisze w aktualizacji Keyvan Esfarjani.

Intel po raz pierwszy ogłosił swoje plany dotyczące Niemiec i Europy jeszcze w marcu 2022 roku, jednak od tego czasu wiele się wydarzyło. Wyzwania geopolityczne stały się większe, popyt na półprzewodniki spadł, a inflacja i presja recesyjna nieustannie zaburzają globalną gospodarkę.

"Musimy uznać gwałtowną zmianę środowiska, jednocześnie inwestując, aby pomóc w przywróceniu równowagi globalnej podaży krzemu i przygotować się na przyszłość. Naszą nadzieją wtedy – i teraz – jest to, że możemy rozwijać nasze zdolności produkcyjne w USA i UE i pomóc w tworzeniu bardziej żywego i zdrowszego ekosystemu chipów."

Jak wskazano w ostatnim raporcie Semiconductor Industry Association (SIA) i Boston Consulting Group (BCG), przewiduje się, że popyt na półprzewodniki będzie wzrastał o 5% każdego roku do 2030 roku. W tym czasie przemysł półprzewodnikowy może osiągnąć wartość 1 biliona USD. Co oznaczałoby podwojenie obecnego zapotrzebowania rynku.

Esfarjani stwierdza dalej, że Intel uważnie obserwuje rozwój rynku i współpracuje z partnerami rządowymi, aby ustalić, jak skutecznie upowszechniać swoje ambicje w Magdeburgu i całych Niemczech.

"W związku z tym będziemy odkładać duże wydatki w czasie, aby sprostać potrzebom rynku. To ostrożna równowaga, która wymaga współpracy publiczno-prywatnej w dużej części branży półprzewodników na skalę niespotykaną od dziesięcioleci. Nie możemy czekać na powrót popytu rynkowego przed zainwestowaniem w zdolności produkcyjne, które będą nam potrzebne jutro" – podsumowuje Esfarjani.

reklama
reklama
February 01 2023 23:01 V20.12.5-2