reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Pixabay Analizy | 14 października 2021

Wyspa półprzewodników

Tajwan – bo o nim mowa – to kluczowe w skali globalnej centrum produkcji półprzewodników. Tymczasem napięcia na linii Tajwan-Chiny budzą coraz większe obawy o niezależność wyspy.

Analitycy IC Insights wzięli ostatnio pod lupę trudne relacje pomiędzy Chinami a Tajwanem oraz ich znaczenie dla światowego rynku chipów. Chiny i Tajwan zapewniają bowiem łącznie około 37% globalnych mocy produkcyjnych sektora układów scalonych, prawie trzykrotnie więcej Ameryka Północna. W opinii IC Insights, zdrowy przyszły globalny wzrost gospodarczy w coraz większym stopniu zależy od ciągłego wprowadzania zaawansowanych systemów elektronicznych, dla których kluczowymi komponentami są układy scalone – bez niech nie da się wyprodukować takich rozwiązań. Trwający konflikt handlowy między USA a Chinami nasilił się w ciągu ostatnich kilku lat. Wprowadzane sankcje handlowe, zwłaszcza w odniesieniu do technologii układów scalonych, które USA nałożyły na giganta Huawei oraz w mniejszym stopniu na największą firmę foundry z Chin - SMIC, w opinii IC Insights skłoniły Chiny do zastanowienia się, w jaki sposób kraj ma w przyszłości rywalizować w branżach układów scalonych i elektroniki. Coraz wyraźniej widać, że odpowiedź Chin na to pytanie zakłada zjednoczenie z Tajwanem. Jak ważny jest zatem ten niewielki wyspiarski kraj liczący zaledwie 24 mln mieszkańców? To proste: na świecie aktualnie nie ma ważniejszej bazy produkcyjnej układów scalonych niż Tajwan. Oto kilka faktów:
  • W grudniu 2020 roku Tajwan miał największy udział w mocach produkcyjnych przemysłu półprzewodnikowego ze wszystkich krajów lub regionów na świecie. Co więcej, moce Chin i Tajwanu stanowiłby około 37% globalnej wydajności, czyli około 3 razy więcej niż możliwości Ameryki Północnej.
  • Nie tylko ilość, ale i jakość. Tajwański gigant w kontraktowej produkcji chipów, TMSC, jest zdecydowanym liderem w produkcji chipów w najnowocześniejszych procesach (tj. <10 nm) spośród wszystkich krajów na świecie (63%). Korea Południowa, reprezentowana przez Samsunga, odpowiada za pozostałe 37%.
  • Tajwańskie firmy odpowiadają za prawie 90% całkowitych mocy produkcyjnych Tajwanu. Jedyne fabryki układów scalonych firm spoza Tajwanu zlokalizowane na wyspie to mała fabryka wafli 150 mm należąca do amerykańskiej Diodes i dwie zaawansowane fabryki 300 mm DRAM należące do Micron (Fab 11 w Taoyuan o wydajności 108 tys. wafli miesięcznie i Fab 16 w Taichung z wydajność 100K wafli miesięcznie).
  • Tajwan odpowiada za 22% światowej wydajności produkcyjnej na waflach 300 mm, ustępując jedynie Korei Południowej, która ma 25% udziałów. Ameryka Północna ma tylko 11%.
  • Około 80% całkowitej wydajności w segmencie układów scalonych Tajwanu przeznaczone jest na produkcję foundry (kontraktową produkcję chipów). Co więcej, przewiduje się, że tajwańskie firmy pure-play foundry (tj. TSMC, UMC, Powerchip, Vanguard, itp.) będą reprezentować prawie 80% całego światowego rynku pure play foundry w 2021 roku.
Co istotne, analitycy zauważają, że Chiny mają ogromny kłopot z brakiem możliwości produkcji chipów w najnowocześniejszych technologiach na potrzeby przyszłych systemów elektronicznych – problem, który ich zdaniem można rozwiązać poprzez ponowne zjednoczenie z Tajwanem wszelkimi niezbędnymi środkami. Tajwańska gospodarka mocno ucierpiałaby, gdyby Chiny próbowały militarnie przejąć kraj, jednak straty dotyczyłyby w tym wypadku również Chin. Pytanie brzmi, czy Chiny są skłonne zaakceptować stosunkowo krótkoterminowy cios ekonomiczny dla długoterminowych korzyści z posiadania pod kontrolą głównych na skalę globalną mocy produkcyjnych układów scalonych przez wiele nadchodzących lat – piszą analitycy IC Insights. © IC Insights
reklama
reklama
October 14 2021 17:14 V18.25.1-2