reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© ESA Przemysł elektroniczny | 31 marca 2021

SENER Polska dostarczył modele mechanizmów do misji, która zbada koronę Słońca

SENER Polska zakończył testy i dostarczył klientowi modele kwalifikacyjne mechanizmów na potrzeby misji PROBA-3 Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Zespół inżynierów firmy zaprojektował, wyprodukował i przetestował aż dwa istotne komponenty satelity koronografu.

Kontrakt na dostarczenie mechanizmu podtrzymująco-zwalniającego (SAHRM) oraz mechanizmu rozkładania panelu słonecznego (SADM) był jednym z pierwszych znaczących kontraktów, które polskie firmy otrzymały po dołączeniu naszego kraju do ESA. – Przeprowadziliśmy szereg testów: między innymi wibracje, testy temperaturowe oraz wielokrotne testy funkcjonalne, które mechanizmy przeszły pomyślnie. Po przygotowaniu dokumentacji modele kwalifikacyjne trafiły do klienta – hiszpańskiego Airbusa – mówi Marcin Wygachiewicz, kierownik projektów w SENER Polska. Marcin Wygachiewicz podkreśla, że mechanizmy z obszaru inżynierii kosmicznej to jedna ze ścisłych specjalizacji warszawskiej spółki, urządzenia tego typu SENER Polska dostarczył już na przykład dla łazika Rosalind Franklin (misja ESA, ExoMars). Im większe portfolio i tak zwany „space heritage” (t.j. doświadczenie prezentowane w portfolio podobnych produktów zrealizowanych w branży kosmicznej), tym firma ma większe szanse wygrywania kolejnych przetargów zarówno w ESA, jak i komercyjnych. Mechanizmy: SAHRM (2 sztuki na pierwszym planie) i SADM (na drugim planie), fot.: © SENER Polska PROBA jest programem Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), którego celem są demonstracje technologii platform satelitarnych i ładunków użytecznych na orbicie. Głównym wykonawcą misji jest SENER Aeroespacial, firma należąca do tej samej międzynarodowej grupy co SENER Polska. PROBA-3 składa się z dwóch małych platform satelitarnych, które będą poruszać się na orbicie w formacji, zachowując precyzję wzajemnego położenia. Zrealizują one szereg manewrów i pomiarów eksperymentalnych, które pozwolą na ocenę prawidłowości funkcjonowania nowych algorytmów i systemów sterowania, wymaganych w tej i przyszłych misjach. Dodatkowo zweryfikowana zostanie względna wzajemna precyzja oraz stabilność tych manewrów. Obie platformy satelitarne będą tak sterowane, jakby stanowiły elementy wspólnej ultrastabilnej i sztywnej struktury, tworząc wielki koronograf z niezwykle złożonym systemem optycznym, który posłuży do badania korony Słońca, co jest dodatkowym celem naukowym misji. Instrument ten powstanie poprzez precyzyjne umiejscowienie względem siebie dwóch satelitów w odległości około 150m. Jeden z nich (okulter) będzie zasłaniał tarczę Słońca, podczas gdy drugi (koronograf) będzie obserwował jego koronę. – Zewnętrzny okulter znajdujący się na jednym z satelitów będzie blokował światło tarczy słonecznej, podczas gdy światło koronalne przejdzie wokół zakrywającego dysku, a następnie przez okrągłą szczelinę koronografu w drugim satelicie. Po przejściu przez skomplikowany system optyczny w instrumencie powstanie obraz korony Słońca – tłumaczy Marcin Wygachiewicz. Powstały w ten sposób potężny instrument będzie większy od jakiegokolwiek pojedynczego urządzenia, które mogłoby zostać wyniesione na orbitę okołoziemską z wykorzystaniem obecnie dostępnych technologii.
reklama
reklama
October 14 2021 17:14 V18.25.1-1