reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© gleighly dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 02 listopada 2020

Fabryka Huawei w Szanghaju może być sposobem na poradzenie sobie z sankcjami USA

Chińska firma pracuje podobno nad planami nowej fabryki chipów w Szanghaju, w której nie będą wykorzystywane amerykańskie technologie. Umożliwiłoby to zapewnienie dostaw na potrzeby biznesu infrastruktury telekomunikacyjnej Huawei, niezależnie od nałożonych przez USA sankcji.

Celem zakładu w Szanghaju jest uniezależnienie się Huawei od technologii amerykańskich. Jak informuje The Financial Times, powołując się na dwa źródła związane z projektem, placówką ma zarządzać partner – Shanghai IC R&D Center – firma zajmująca się badaniami nad półprzewodnikami, wspierana przez władze Szanghaju. Stany Zjednoczone wprowadziły kontrolę eksportu od maja i od tego czasu zaostrzyły ograniczenia wobec Huawei, ograniczając dostęp firmy do amerykańskich technologii. Planowana fabryka byłby potencjalnym nowym źródłem dostaw półprzewodników po wyczerpaniu zapasów importowanych chipów, które firma gromadziła od zeszłego roku – twierdzą branżowi eksperci cytowani przez The Financial Times. Według nieoficjalnych informacji gazety, zakład ma rozpocząć od produkcji chipów w 45 nm – technologii, z której producenci chipów zaczęli korzystać około 15 lat temu. Jednak do końca przyszłego roku Huawei chce wytwarzać chipy w procesie 28 nm, co pozwoliłoby już firmie produkować telewizory smart i inne urządzenia internetu rzeczy. Celem firmy jest uruchomienie produkcji chipów w 20 nm do końca 2022 roku. Takie układy można by wykorzystać do zastosowań w większości sprzętu telekomunikacyjnego 5G Huawei, co z kolei pozwoliłoby firmie kontynuować działalność, nawet z amerykańskimi sankcjami. Plany firmy nie zakładają jednak produkcji chipów w bardziej zaawansowanych technologiach, które wymagane są do układów stosowanych w smartfonach Huawei.
reklama
reklama
November 27 2020 15:37 V18.13.10-1