reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Incap Przemysł elektroniczny | 27 sierpnia 2020

Drugi kwartał w Incap – zadowolenie prezesa ze wzrostu przychodów mimo spadku zysku

Pandemia COVID-19 i związane z nią blokady gospodarcze naprawdę wystawiły na szwank dostawców EMS. Jednak niektóre fabryki, z uwagi na fakt globalnej produkcji, mogły nadal działać w sposób ciągły i uzupełniać luki w rynku.

Działalność produkcyjna Incap w Indiach została zamknięta pod koniec marca z powodu wydanych przez ten kraj rozporządzeń w sprawie lockdownu. Fabryka wróciła do gry – online – w maju. Zamknięcie fabryki oraz inne skutki pandemii miały negatywny wpływ na organiczny wzrost przychodów i rentowność – wyjaśnia spółka w raporcie za drugi kwartał. Przychody w drugim kwartale wyniosły 22,6 mln EUR, co oznacza wzrost o 21% z poziomu 18,7 mln EUR odnotowanego w tym samym okresie ubiegłego roku. Jednak wyłączając przychody z przejętej w styczniu 2020 r. grupy AWS Electronics, przychody firmy wykazały organiczny spadek o 31%. Skorygowany EBIT za drugi kwartał wyniósł 2,8 mln EUR w porównaniu z 2,9 mln EUR w ubiegłym roku, co stanowi 12,2% przychodów i 15,5% za drugi kwartał 2019 r. Zysk operacyjny (EBIT) w drugim kwartale 2020 r. wyniósł 2,1 mln EUR, co oznacza spadek o 27% z poziomu 2,9 mln EUR odnotowanego w tym samym okresie ubiegłego roku. Zysk netto za ten okres wyniósł 1,2 mln EUR, co oznacza spadek r/r o 46% z 2,1 mln EUR. – Zgodnie z przewidywaniami pandemia COVID-19 wpłynęła negatywnie na naszą działalność w drugim kwartale roku. Ze względu na lockdown i zamknięcie fabryki w Indiach nasze przychody wykazały organiczny spadek. Mimo to cieszę się, że w tych trudnych okolicznościach popyt na nasze usługi utrzymywał się na dobrym poziomie i po zniesieniu lockdownu udało nam się szybko zintensyfikować działalność indyjskiej fabryki. Chociaż nasza załoga pracowała na dodatkowe zmiany, aby nadrobić zaległości, część dostaw została przełożona na trzeci kwartału roku z powodu opóźnienia – mówi prezes Otto Pukk. Pandemia pokrzyżowała szyki producentowi nie tylko w Idniach. Fabryka Incap w Wielkiej Brytanii pracowała z nieco obniżoną wydajnością. Fabryka na Słowacji ucierpiała na spadku w sektorze motoryzacyjnym. Z kolei fabryka Incap w Estonii funkcjonowała na poziomie zbliżonym do normalnego. Według prezesa ogólny popyt na usługi firmy utrzymuje się na dobrym poziomie, chociaż pandemia dała się we znaki niektórym segmentom klientów. – Pandemia uderzyła zwłaszcza w sektor motoryzacyjny, który zaczął się już pomału podnosić. W tym roku udało nam się pozyskać nowych klientów i odnotowaliśmy dużą aktywność klientów w Europie, którzy zwracają się do nas ze sporą liczbą zapytań ofertowych – mówi Pukk.
reklama
November 27 2020 15:37 V18.13.10-2