reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© PixabayPeteLinforth Przemysł elektroniczny | 03 kwietnia 2019

Europa oraz największe światowe mocarstwa pracują nad samolotami szóstej generacji

Powietrzne pole walki coraz mocniej opiera się na nowych technologiach. Spodziewane wprowadzenie broni elektromagnetycznej, radarów kwantowych czy pilotowania opcjonalnego to tylko przykłady, które wskazują na konieczność dostosowywania samolotów do nowych wymogów.

Dlatego największe światowe mocarstwa, a także Europa, pracują nad opracowaniem konstrukcji samolotu bojowego 6. generacji. Europejski niszczyciel ma dysponować technologią obniżonej widoczności radarowej, szybkiego transferu danych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji czy bronią laserową. – Samoloty wojskowe nowej generacji nie będą odosobnionymi jednostkami, a raczej układami różnych systemów. Każdy statek powietrzny musi mieć połączenie ze swoim otoczeniem, z powietrznymi i lądowymi jednostkami bezzałogowymi, z tankowcem, a także z systemem AWACS, aby wiedzieć, co dzieje się na obszarze działań oraz bezpośrednio komunikować się z centrum na ziemi oraz satelitami – tłumaczy w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Didier Vernet z Airbus Defense and Space. Powietrzne pole walki staje się coraz bardziej nowoczesne, a opracowywane przez największe kraje systemy obrony koncentrują się właśnie na tym obszarze. Coraz bardziej zaawansowane są prace nad bronią elektromagnetyczną, przoduje w tym USA. O ile w tradycyjnych działach źródłem energii jest wybuchający proch, to w dziale elektromagnetycznym to prąd wytwarza silne pole magnetyczne, które wypycha pocisk. Tym samym pocisk zyskuje znacznie większą prędkość. W Chinach zaprezentowano z kolei radar kwantowy nowej generacji, który pozwala obejść najnowocześniejsze systemy maskowania samolotów, wykrywa też obiekty kosmiczne.
Według Forecast International globalny rynek myśliwców bojowych osiągnie w 2027 r. wartość blisko 250 mld dol. W ciągu najbliższych ośmiu lat na świecie ma powstać ponad 3 200 nowych samolotów tego typu.
Zbudowanie nowych myśliwców jest koniecznością, a prace nad nimi prowadzą światowe mocarstwa, w tym także kraje europejskie. – Opracowujemy Future Combat Air System – system przesyłania danych o wysokiej prędkości oparty na satelitach, tak aby w przyszłości pilot znajdujący się w samolocie miał podgląd w czasie rzeczywistym do danych z obserwacji satelitarnej i mógł się komunikować z całym otoczeniem. Mowa tu więc nie tyle o samolotach, ile o całych układach zróżnicowanych systemów. Airbus nie opracowuje tej technologii sam. Współpracujemy z różnymi firmami w Europie – mówi Didier Vernet. Myśliwce nowej generacji ma charakteryzować niska wykrywalność, zdolność do korzystania z broni laserowej, pilotowania opcjonalnego czy możliwość kierowania z pokładu bezzałogowych statków powietrznych. Konsorcjum złożone z firm Dassualut Aviation, Airbus, Safran i MTU Aero Engines ma w ciągu dwóch lat opracować koncepcję nowego samolotu. Są też pomysły zastosowania całkowicie wirtualnego kokpitu na wyświetlaczu nahełmowym pilota, gdzie ruchy gałek ocznych miałyby być swoistym kursorem. Nowoczesne samoloty będą mieć także dostęp do map w czasie rzeczywistym, prosto z danych satelity. – System jest już opracowywany. Jesteśmy w trakcie prowadzenia badań, które określą, jak będzie wyglądać przyszłość. Badamy kontekst, potrzeby, wymagania i nadchodzące technologie. Nad tym systemem pracujemy w perspektywie roku 2030, czyli dajemy sobie dziesięć, może piętnaście lat – zapowiada Didier Vernet. Źródło: Newseria Innowacje
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 19 2019 17:01 V14.7.13-2