reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© PixabayFotocitizen Przemysł elektroniczny | 05 października 2018

Vigo System: tegoroczne cele finansowe możliwe do zrealizowania

Producent detektorów średniej podczerwieni pozyskuje kolejne kontrakty i oczekuje na nowe. Widząc duży potencjał rynku inwestuje w budowę nowego zakładu, a równolegle szykuje się do uruchomienia produkcji materiałów półprzewodnikowych.
Portal akcjonariat.pl zamieścił wywiad z Adamem Piotrowskim, prezesem Vigo System.

Akcjonariat.pl: Spółka zdobyła ostatnio duży kontrakt od Caterpillar Company wart blisko 9 mln zł. Jak ważne jest to zlecenie dla Vigo System?


Adam Piotrowski, prezes Vigo System: Nowy kontrakt jest przedłużeniem dotychczasowej współpracy z koncernem. Realizację zlecenia rozpoczniemy w IV kwartale tego roku, co powinno być widoczne w wynikach tego okresu. Zamówienie pochodzi z segmentu bezpieczeństwa transportu kolejowego. Rynek ten dalej powinien się rozwijać. Oczekujemy też większej dywersyfikacji ze strony odbiorców, co może skutkować zamówieniami ze strony innych kontrahentów.

Caterpillar jest jednym z kilku dużych odbiorów detektorów Vigo System. Czy trwają negocjacje w sprawie nowych umów z innymi znaczącymi kontrahentami?


Tak, prowadzimy rozmowy chociażby z koncernem Zodiac (techniki wojskowe). Trudno jednak przewidzieć kiedy dojdzie do ostatecznych ustaleń. Może to być kwestia najbliższych dni, ale równie dobrze tygodni. Oferty dotyczące dużych zamówień mamy rozesłane także do innych firm.

Vigo System walczy o pozyskanie klientów na rynkach dalekowschodnich. Jakie są tego efekty?


We wrześniu mieliśmy spotkanie z dystrybutorami – ponad połowa przybyła z Chin i Japonii. W Chinach powstaje dużo startupów z myślą o produkcji różnego rodzaju detektorów. Tworzą je dobrze wykształceni naukowcy, którzy szkolili się na uczelniach zagranicznych. Widzą oni duży potencjał na chińskim rynku. My też to dostrzegamy, szczególnie w zakresie detektorów zanieczyszczeń powietrza i wykrywania skażeń środowiska. W Japonii mamy kilku klientów z sektora przemysłowego. Budujemy tam swój przyczółek krok po kroku.
Przy tej okazji warto wspomnieć, że nadal kuleje rodzimy rynek. Brakuje odwagi dużych firm, które nadawałyby ton rozwojowi technologicznemu. Na świecie czynią to chociażby firmy telekomunikacyjne czy petrochemiczne. U nas nie ma długofalowej strategii dotyczącej rozwoju technologicznego. Należałoby to zmienić.

Wracając do samego Vigo, na półmetku 2018 roku przychody spółki sięgają 19 mln zł, a EBITDA 8,5 mln zł. Na cały ten rok założyliście odpowiednio 40 mln zł i 17 mln zł. Czy założenia uda się zrealizować?


Jestem dobrej myśli. Przed nami intensywna końcówka roku. Wierzę, że pozwoli nam zrealizować przyjęte cele.

Innym celem Vigo jest budowa nowego zakładu, który ma zapewnić skokowy wzrost produkcji. Na jakim etapie znajduje się inwestycja?


Aktualnie prowadzimy prace wykończeniowe. Zakłada powinien być oddany do użytku w grudniu tego roku lub na początku przyszłego. Z produkcją chcielibyśmy ruszyć w marcu 2019 roku. Docelowo będzie mógł produkować 100 tys. detektorów rocznie. To da nam pozycję numer jeden na świecie na rynku detektorów średniej podczerwieni. Szacujemy, że w tym roku uda się nam wyprodukować około 9 tys. takich urządzeń. W 2021 roku chcielibyśmy produkować już ponad 10 razy więcej.

Spółka realizuje też nową inwestycję z Włodzimierzem Strupińskim, ojcem polskiego grafenu. Zamierzacie uruchomić produkcję materiałów półprzewodnikowych dla fotoniki podczerwieni. Kiedy ten projekt będzie przynosił wymierne korzyści dla Vigo?


Niedawno podpisaliśmy umowę z dr Włodzimierzem Strupińskim, która pozwoli nam uruchomić produkcję materiałów półprzewodnikowych. Teraz możemy składać zamówienia na kluczowe maszyny służące do produkcji tych materiałów. Przyszły rok chcielibyśmy poświecić na zainstalowanie maszyn i budowę bazy klientów. Naszymi odbiorcami będzie szeroko rozumiana branża sensorów. Materiały półprzewodnikowe mają zastosowanie m. in. przy produkcji zabawek. W 2020 roku chcemy ruszyć z produkcją i wtedy spodziewamy się pierwszych przychodów. Nowa działalność może nam dodawać nawet kilkadziesiąt milionów złotych w skali roku. Rentowność brutto ze sprzedaży tych produktów powinna być na zbliżonym poziomie jak w przypadku detektorów i mieścić się w przedziale 30-50%.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
October 15 2018 11:45 V11.5.4-2