reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© rangizzz dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 09 maja 2018

Wykład ERSA podczas TEC Warszawa 2018

Nakładanie oraz inspekcja pasty to jedne z kluczowych procesów w produkcji elektroniki. Podczas seminarium TEC Warszawa 2018 temat ten przybliży ekspert firmy ERSA.
Serdecznie zapraszamy do udziału w konferencji TEC Warszawa 2018. Wśród prelegentów tegorocznego seminarium będzie także Harald Grumm, ekspert firmy ERSA, który przybliży problematykę nakładania oraz inspekcji pasty. Na kilka pytań dotyczących wykładu „Drukowanie i inspekcja 3D pasty z ERSA” odpowiedział nam Paweł Szumny, dyrektor zarządzający i wiceprezes PB Technik.

TEC Warszawa 2018 odbędzie się 17 maja w hotelu Double Tree by Hilton. Darmowa rejestracja na to wydarzenie możliwa jest pod tym linkiem.


evertiq.pl: - Jak duży procent wad montażowych wynika z nieprawidłowego nałożenia pasty lutowniczej?


Paweł Szumny, PB Technik: - Powyżej 60%, fachowe źródła mówią nawet o 64%, chociaż oczywiście nie ma możliwości, by to dokładnie policzyć. Tak czy inaczej jest to proces w linii SMT, który generuje najwięcej błędów podczas produkcji elektroniki.

- A jakie są najistotniejsze problemy, przy których eliminowaniu pracują producenci maszyn?


- Błędy wynikają przede wszystkim z nieodpowiedniego nałożenia pasty. Można tu wymienić nieregularny nadruk, czyli nierównomierne pokrycie pól lutowniczych, przesunięcie w osi X/Y, za mała lub za duża objętość na danym polu, itp. Trzeba jednak pamiętać, że sama jakość procesu drukowania zależy od wielu czynników, na które niekoniecznie ma wpływ producent drukarki. Nawet najlepsza maszyna nie pomoże w sytuacji, gdy mamy nieprawidłowo wykonany szablon, zła pasta czy płytki dlatego tak ważna jest późniejsza kontrola pasty.

- Jakie są aktualne trendy w dziedzinie inspekcji pasty?


- Zdecydowanie coraz więcej klientów stawia na inspekcję 3D, która zaczęła wchodzić do powszechnego użytku około dekadę temu i jest naprawdę przydatna przy rozwiązywaniu problemów w procesach produkcyjnych. Kiedyś na maszyny SPI 3D mogły sobie pozwolić tylko największe firmy, na przykład dostawcy dla sektora motoryzacyjnego, a dzisiaj nawet mniejsi producenci w naszym kraju stosują te urządzenia.

W najbliższym czasie raczej nie mamy co się spodziewać przełomu na miarę wprowadzenia inspekcji 3D, producenci skupiają się na udoskonalaniu istniejących technologii. Przynajmniej nie widać żadnych sygnałów nadchodzących zmian. Niemniej widać wyraźny trend do tego, by automatyzować procesy, tzn. mocno powiązać pracę sitodrukarki z inspekcją. Chodzi o to, by informacja zwrotna przekazywana z SPI do drukarki obejmowała jak najwięcej parametrów i by automatycznie korygowała ewentualne błędy. Na przykład jeśli na etapie inspekcji wykryto, że prędkość nadruku jest źle dobrana, to drukarka powinna automatycznie zmienić tę prędkość, bez potrzeby angażowania operatora.

ERSA produkuje już urządzenia drukujące ze zintegrowaną inspekcją pasty 3D. Dzięki takiemu rozwiązaniu mamy dwa procesy w jednym urządzeniu, a to oznacza niższe koszty inwestycji na początek oraz niższe koszty np. serwisowania i sprawniejszą obsługę.

- Dziękuję za rozmowę!

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
May 11 2018 10:46 V9.5.4-1