reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Volskwagen Przemysł elektroniczny | 19 marca 2018

Elektromobilny plan Volkswagena nabiera rozpędu

Do końca 2022 roku w 16 fabrykach Volkswagena na świecie mają być produkowane samochody elektryczne wyposażone w akumulatory.
Zapowiedział to w Berlinie prezes zarządu Volkswagen AG, Matthias Müller, podczas dorocznej konferencji prasowej koncernu. W tej chwili w koncernie auta elektryczne produkuje się w trzech fabrykach, w ciągu dwóch lat do ich wytwarzania zostanie przygotowanych dziewięć kolejnych zakładów. Aby aktywnie rozwijać przyjazną środowisku mobilność elektryczną zawarto liczne umowy partnerskie z producentami akumulatorów w Europie i w Chinach. Wartość tych umów wynosi dzisiaj około 20 miliardów euro. Wkrótce zostaną podjęte decyzje na temat tego, kto będzie dostawcą akumulatorów w Ameryce Północnej.

- W ostatnich miesiącach zdecydowanie i z rozmachem rozpoczęliśmy realizację naszej strategii „Roadmap E” – oświadczył w Berlinie Matthias Müller. Jesienią zeszłego roku prezentując „Roadmap E” koncern Volkswagen zapowiedział, że do 2025 roku zamierza produkować do trzech milionów samochodów elektrycznych rocznie i wprowadzić na rynek 80 nowych modeli z napędem elektrycznym. Do ośmiu modeli elektrycznych i hybryd typu plug-in, które w tej chwili koncern ma w swojej ofercie, w bieżącym roku dołączy dziewięć kolejnych pojazdów, trzy z nich z napędem wyłącznie elektrycznym.



Matthias Müller podkreślił jednak, że rozwój w branży elektrycznych pojazdów nie oznacza odwrotu od konwencjonalnych rodzajów napędu. Nowoczesne diesle – także mając na uwadze ochronę środowiska – staną się częścią rozwiązania, a nie problemem. - Mocno inwestujemy w pojazdy przyszłości, ale nie zaniedbujemy stosowanych teraz technologii i modeli, które jeszcze przez dziesięciolecia będą odgrywały ważną rolę” – stwierdził Müller. „Tylko w 2018 roku na rozwój tradycyjnych pojazdów i rodzajów napędu przeznaczyliśmy niemal 20 miliardów euro; w ciągu kolejnych pięciu lat będzie to łącznie 90 miliardów.

Nad bardzo ważną dla przyszłości dziedziną jaką jest cyfryzacja, w koncernie w ramach zarządu pracuje osobny zespół pod kierownictwem szefa koncernu Müllera. - Przyszłość motoryzacji powoli nabiera kształtów, podobnie jak przyszłość samego koncernu – stwierdził prezes Volkswagena. Najlepszym przykładem jest SEDRIC, za pomocą którego koncern Volkswagen po raz pierwszy zaprezentował swoje możliwości w dziedzinie w pełni autonomicznej jazdy. SEDRIC, model zaprojektowany w ramach koncernu, będzie w przyszłości „w obrębie jednej z naszych marek rozwijany dalej do postaci auta seryjnego” – zapowiedział Matthias Müller.

Volkswagen podkreśla w komunikacie, że koncern jest dobrze przygotowany finansowo do zmian. Mimo miliardowych kosztów spowodowanych przez kryzys związany z silnikami Diesla płynność finansowa netto na koniec 2017 roku pozostała na wysokim poziomie i wyniosła 22,4 miliarda euro. W zeszłym roku 10,7 miliona klientów – najwięcej w historii – zdecydowało się na zakup modelu jednej z marek należących do koncernu. W liczbie tej mieszczą się też samochody sprzedane przez chińską spółkę, która w roku 2017 (włącznie z Hongkongiem i importem) dostarczyła klientom 4,2 miliona samochodów. Było to o 5,1 procent więcej niż rok wcześniej. - Przychody ze sprzedaży wyniosły 230,7 miliarda euro i były o 6,2 procent wyższe niż rok wcześniej, dzięki temu osiągnęliśmy nowy rekord – stwierdził dyrektor finansowy Frank Witter. Także wynik operacyjny, zarówno przed, jak i po zdarzeniach nadzwyczajnych, okazał się dobry jak nigdy dotąd – przed zdarzeniami nadzwyczajnymi wyniósł 17,0 miliardów euro, a po zdarzeniach nadzwyczajnych – 13,8 miliarda euro.

W sumie w 2017 roku zdarzenia nadzwyczajne związane z tematyką silników Diesla obciążyły wynik operacyjny kwotą 3,2 miliarda euro, podczas gdy rok wcześniej było to 6,4 miliarda euro. Obciążenia te w minionym roku rozrachunkowym wynikały głównie z większych wydatków na akcje przywoławcze, względnie programy modyfikacji silników 2.0 i 3.0 TDI w Ameryce Północnej oraz ze zwiększonego ryzyka prawnego.

Koszty badań i rozwoju w 2017 roku były związane głównie z nakładami na nowe modele, na elektryfikację aut, stworzenie efektywniejszych silników oraz na cyfryzację. Inwestycje materialne w dziale produkcji samochodów wyniosły 12,6 (12,8) miliarda euro i znajdowały się na poziomie poprzedniego roku. Udział łącznych kosztów związanych z badaniami i rozwojem w przychodach ze sprzedaży w dziale produkcji samochodów w koncernie zmniejszył się do 6,7 (7,3) procent. Udział inwestycji materialnych także znacznie się zmniejszył – do 6,4 (6,9) procent. - Konsekwentnie realizujemy nasz cel, by udział inwestycji materialnych CAPEX zmniejszyć do 2020 roku do sześciu procent (w wypadku jednych i drugich) – podkreślił dyrektor finansowy Frank Witter.

Źródło: © Volkswagen
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 15 2018 17:25 V11.9.0-1