reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Pixabay Przemysł elektroniczny | 02 stycznia 2018

Rośnie liczba polskich firm działających w sektorze kosmicznym

Z polskim sektorem kosmicznym związanych jest ok. 230 podmiotów, z których ok. 40 utrzymuje się z działalności kosmicznej. Za dziesięć lat wzrost tej liczby może wynieść 15-20 proc., co będzie dużym sukcesem naszej branży - oceniła dla PAP dr Marta Wachowicz z Polskiej Agencji Kosmicznej.
- Szacujemy, że w tej chwili na polskim rynku kosmicznym działa około 40 podmiotów, które są systematycznie zaangażowane w prace na rzecz technologii i przemysłu kosmicznego. Jest to ich główny obszar aktywności, starają się o kontrakty międzynarodowe. Są w stanie utrzymać się z tej działalności. Zatrudniają wysoko wyspecjalizowany personel - powiedziała dyrektorka Departamentu Strategii i Współpracy Międzynarodowej Polskiej Agencji Kosmicznej dr Marta Wachowicz.

Wyjaśniła, że PAK wskazała grupę 40 przedsiębiorstw na podstawie analizy podmiotów krajowego sektora kosmicznego dokonanej na potrzeby Krajowego Programu Kosmicznego. - To pierwsza analiza polskiego sektora kosmicznego, która wzięła pod uwagę tak wiele różnych aspektów działalności krajowych podmiotów – zaznaczyła.

Punktem wyjścia była lista polskich jednostek, które zarejestrowały się w bazie Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). - Na początku stycznia tego roku było ich ponad 350, podczas gdy pięć lat temu, gdy wstępowaliśmy do ESA, około 50. Przeanalizowaliśmy m.in. ich kontrakty międzynarodowe, takie jak aplikacje do ESA, Komisji Europejskiej czy umowy z podmiotami zagranicznymi, krajowe kontrakty badawczo-rozwojowe, granty finansowane przez NCBR, to czy i jakie rozwijają technologie, oceniliśmy ich potencjał infrastrukturalny i zaplecze: od hal produkcyjnych po wysublimowane technologie, posiadane patenty i zgłoszenia patentowe, normy jakości i certyfikaty. Na tej postawie wytypowaliśmy firmy najbardziej aktywne, które rzeczywiście tworzą sektor kosmiczny w Polsce - powiedziała.

Jak podkreśliła, to, jak będzie się rozwijała branża w ciągu najbliższych lat, zależy od "stałego źródła finansowania przedsięwzięć kosmicznych. Takim źródłem ma być Krajowy Program Kosmiczny".

- Realizacja projektów kosmicznych jest długa, np. przygotowanie do misji zajmuje minimum 10 lat. Budowa komponentów - to perspektywa 7-10 lat. Żeby przedsiębiorcy mogli uwzględnić te projekty w swoich planach biznesowych, potrzebują przekonania, że decyzji raz podjętej nie trzeba będzie za pół roku zmieniać. A zatem stabilność decyzyjna i finansowa są dla sektora niezbędne - wskazała.

Według niej jeśli w perspektywie 10 lat będziemy mieć wzrost o 15-20 proc. to będzie dużym sukcesem polskiego sektora kosmicznego. - Chodzi o 20-proc. wzrost liczby firm, które budują tzw. >>twarde<< technologie związane z tworzeniem podsystemów, systemów czy komponentów satelitarnych - wyjaśniła.

Jak podkreśliła dr Wachowicz, rozwojowi rynku ma służyć Krajowy Program Kosmiczny - instrument wykonawczy Polskiej Strategii Kosmicznej, będącej elementem rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. - Polska Agencja Kosmiczna przygotowała projekt Krajowego Programu Kosmicznego, który przekazaliśmy do konsultacji społecznych. Do końca pierwszego kwartału 2018 r. powinien zostać przedłożony premierowi - powiedziała.

Dodała, że budżet programu PAK zaplanowała na poziomie 1 mld 429 mln zł na okres pierwszych ośmiu lat; w przyszłorocznym budżecie Ministerstwo Rozwoju przygotowało kwotę 25 mln zł na realizację KPK.

Wachowicz wyjaśniła, że w sektorze kosmicznym są dwa segmenty. Jeden – to dostarczanie technologii - czyli wszystko to, co wysyłamy w przestrzeń kosmiczną: tworzenie instrumentów, budowa całych misji, satelitów. Drugi segment to wykorzystanie danych satelitarnych, które mogą być szeroko stosowane - np. w rolnictwie czy administracji.

- Krajowy Program Kosmiczny inaczej podchodzi do tych dwóch gałęzi i dobiera dla nich różne narzędzia wsparcia: i dla podmiotów gospodarczych, i naukowych - w zależności od tego, w jakim segmencie rynku one funkcjonują – zaznaczyła dr Marta Wachowicz.

Jednym z elementów KPK jest budowa polskiego satelity. - To program strategiczny - zakłada w pierwszej kolejności budowę satelity rozpoznania obrazowego i pozyskanie doświadczenia i danych, z których będzie korzystał szerszy krąg odbiorców - siły zbrojne, jako kluczowy interesariusz, ale też np. organy ścigania - powiedziała. Dodała, że PAK proponuje zacząć równolegle prace związane z budową naukowego satelity obserwacyjnego w paśmie UV.

Jak powiedziała dr Wachowicz, żeby rozwinąć w Polsce kompetencje związane z budową satelity, Polska Agencja Kosmiczna chce rozwijać konkretne technologie wynikające z potrzeb krajowych, a jednocześnie ze światowych trendów rynkowych. Chodzi o to, żeby dać polskim firmom czas na przygotowanie się do określonych działań. - Mamy podmioty, które już działają na rynku i są w stanie spełnić wymagania europejskiego sektora kosmicznego. Ale firmy muszą też zainwestować, dostosować swoją infrastrukturę do konkretnych wymagań, przeskalować linie produkcyjne, zatrudnić ludzi - wyjaśniła dr Wachowicz.

Dr Marta Wachowicz podkreśliła, że nie chodzi tylko o liczbę firm, ale również o ich rozwój. - Zależy nam, aby polskie podmioty zdobywały coraz lepsze, bardziej intratne kontrakty na rynku europejskim. By z poziomu dostawcy komponentów wspinały się na szczyt i stawały się producentami całych podsystemów - powiedziała.
Według ekspertki po uruchomieniu stałego finansowania branży w ramach Krajowego Programu Kosmicznego nastąpi w perspektywie wzrost liczby firm i jakości oferowanych przez nie usług. - Przetwarzanie danych satelitarnych i tworzenie na ich bazie nowych aplikacji – to kierunki z dużym potencjałem biznesowym - wskazała.

- Tworząc Krajowy Program Kosmiczny, a szczególnie jego część poświęconą wspieraniu rozwoju technologii, chcieliśmy ująć wszystkie możliwe obszary, które mają potencjał rozwojowy w kontekście polskiego sektora kosmicznego. Np. w dziedzinie mechaniki jesteśmy już na światowym poziomie – polskie urządzenia wykorzystywane są w zagranicznych misjach, sprawdzają się przy wykonaniu prac w stanie nieważkości. Z drugiej strony nie zapominamy o krajowych potrzebach. Chcieliśmy nakreślić kierunki, wyznaczyć cele i zainteresować podmioty, które będą je realizować – stwierdziła Wachowicz.

Jak podkreśliła, nie chodzi jednak o to, żebyśmy sami stawiali czoło wszystkim wyzwaniom, ale rozwijali się dzięki współpracy z międzynarodowymi firmami. - Kosmos jest jedną z nielicznych dziedzin, którą można rozwijać międzynarodowymi siłami. Ważne, by mieć istotny udział w najważniejszych projektach związanych z eksploracją kosmosu. Jeśli będziemy umieli zbudować sami np. ramię robotyczne, system hamowania czy wgryzania się w kometę, to będziemy bardzo pożądanym partnerem na europejskim rynku - oceniła.

Przy opracowywaniu Krajowego Programu Kosmicznego, jak wskazała Wachowicz, PAK udało się odpowiedzieć m.in. na pytanie, które obszary można uznać za polskie specjalizacje. - Są to elektronika, robotyka, automatyka, mechanika. W tych dziedzinach spełniamy wyśrubowane normy sektora kosmicznego, bo środowisko kosmiczne oznacza ekstremalne warunki: duże różnice temperatur, brak grawitacji.

Jak zaznaczyła dr Wachowicz, PAK chciała też pokazać przedsiębiorcom perspektywiczne obszary rozwoju, wskazując, które pomysły są rokujące i zbieżne z trendami światowymi, aby nasi przedsiębiorcy mogli podążyć w tym kierunku.

Chodzi np. o górnictwo kosmiczne, łączność między satelitami czy tworzenie konstelacji satelitów. - Górnictwo kosmiczne to obszar związany z zagadnieniami robotyki, automatyki, wydobywania zasobów z powierzchni komet czy drobnych ciał Układu Słonecznego. Ale też analizy tych zasobów, układów robotycznych. Liczymy, że obszarem tym zainteresuje się KGHM, co przyjęlibyśmy z wielkim entuzjazmem - powiedziała. Dodała, że górnictwo kosmiczne to również zagadnienia związane z geochemią, badania podpowierzchniowe. - Widzimy, że Europa i USA w tym kierunku zmierzają. Z tym się wiąże niezwykły rozwój technologiczny - oceniła.

- Jeśli myślimy o budowie satelity czy zarabianiu w sektorze kosmicznym, to proces uczenia się przedsiębiorstw i instytucji naukowo-badawczych jest tu kluczowy. Nie jesteśmy w stanie jako kraj, z naszym obecnym potencjałem, zbudować satelity czy zaawansowanego instrumentu lub podsystemu w 2-3 lata – podkreśliła dr Wachowicz. Zaznaczyła, że przy budowie satelity potrzebujemy wsparcia. - Niezbędny jest partner, który ma doświadczenie i będzie chciał się nim z nami podzielić. Decyzja dotycząca jego wyboru jest strategiczna - trzeba ocenić, jak go wybrać, jakie wiążą się z tym koszty i jakie wynikną korzyści – dla projektu, ale też dla polskiego sektora kosmicznego - powiedziała.
- Krajowy Program Kosmiczny przewiduje finansowanie projektów w ramach konkursów dla polskich podmiotów. Zostaną w nich określone konkretne wymagania technologiczne i oczekujemy, że polscy przedsiębiorcy będą chcieli podjąć wyzwania związane z rozwojem konkretnych produktów na rzecz rynku kosmicznego i programów priorytetowych, jak budowa polskiego satelity - wskazała. Dodała, że polskie podmioty już są w stanie rozwinąć, zbudować kilka komponentów i podsystemów do dużej infrastruktury satelitarnej.

Zdaniem dr Wachowicz, w branży kosmicznej ów proces nabywania kompetencji jest niezwykle istotny. - W tym sektorze weryfikacja umiejętności jest jednoznaczna: instrument czy system znalazł się w przestrzeni kosmicznej, zadziałał, spełnił określone zadania, na przykład przekazał dane - lub nie". Dodała, że w branży określa się to mianem tzw. „space heritage”. "Mówiąc inaczej, oznacza to, że instrumenty, mechanizmy czy systemy satelitarne osiągnęły wysoki poziom technologiczny, bo zostały sprawdzony w wariancie lotnym - zadziałały na orbicie czy w przestrzeni okołoziemskiej.

W jej ocenie, Polski nie stać w tej chwili na nie posiadanie systemów satelitarnych. - To jest kwestia bezpieczeństwa, ale też oszczędności. Teraz trzeba zainwestować w budowę własnej infrastruktury satelitarnej, aby nie ponosić rokrocznie znaczących wydatków na zakup danych satelitarnych od dostawców zewnętrznych - wskazała.

Jak zaznaczyła, jeśli państwo w ramach Krajowego Programu Kosmicznego zainwestuje w system przetwarzania danych, ułatwiając w ten sposób obywatelom i przedsiębiorcom dostęp do nich, może się lawinowo rozwinąć rynek aplikacji komercyjnego użytku. Natomiast inne obszary rynku kosmicznego, związane na przykład z produkcją zaawansowanych rozwiązań technologicznych, takich jak sensory, napędy czy komputery pokładowe satelitów - jej zdaniem - wymagają rozwoju w dłuższym czasie. - Efekty rozwoju całego sektora kosmicznego będzie można zmierzyć za 15-20 lat - oceniła.

Źródło: PAP – Nauka w Polsce, Magdalena Jarco

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
May 11 2018 10:46 V9.5.4-2