reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© xdew77 dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 07 grudnia 2017

Inwestycja w roboty może się zwrócić już po roku

Największe globalne przedsiębiorstwa wydały na automatyzację średnio 3,5 mln USD – raportuje firma Deloitte, która przebadała 400 największych firm na świecie z różnych branż, o łącznych przychodach przekraczających 1,5 mld funtów.
Inwestycje w automatyzację kosztowne, ale i opłacalne

Aż 53 proc. ankietowanych przedsiębiorstw już rozpoczęło proces wdrażania robotów i automatyzacji procesów, a kolejne 19 proc. chce go rozpocząć w ciągu dwóch lat. – Jeśli tempo to będzie utrzymane, w ciągu kolejnych pięciu lat będziemy mogli mówić o pełnym rozpowszechnieniu automatyzacji z wykorzystaniem robotów w grupie największych globalnych firm – mówi Adam Dziemba, Starszy Menedżer w Dziale Konsultingu Deloitte.

Automatyzacja z wykorzystaniem robotów zazwyczaj wypróbowywana była w pojedynczych obszarach, ale coraz częściej wpisuje się ona w strategię korporacyjną. Taką opinię wyraziło aż 64 proc. menedżerów, podczas gdy rok wcześniej było to jedynie 15 proc. Autorzy raportu wyliczają, że w przypadku firm uczestniczących w badaniu z przychodami rocznymi w wysokości 20 mld dolarów i zatrudniającymi 50 tys. osób, powierzenie 20 proc. zadań robotom, zapewniłoby im rocznie 30 mln dolarów dodatkowego przychodu. W tej chwili gotowych do skalowania automatyzacji i robotyzacji jest jedynie 3 proc. przedsiębiorstw. Są to organizacje, które dysponują flotą ponad 50 robotów.

Ponad połowa największych firm na świecie rozpoczęła już wdrażanie automatyzacji procesów z wykorzystaniem robotów. Kolejne 19 proc. firm ma zamiar zrobić to w ciągu dwóch lat. Z raportu „The robots are ready. Are you? Untapped advantage in your digital workforce”, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte wynika, że docelowo roboty mogą zastąpić jedną piątą pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin, a jednocześnie pozwalają na zwiększenie przychodów firm. W opinii menedżerów inwestycje w robotykę mają szansę zwrócić się już po niespełna dwunastu miesiącach.
Inwestycje w procesy automatyzacji z wykorzystaniem robotów są i będą znaczące. Spośród tych, którzy znajdują się już na etapie ich wdrażania, 78 proc. oczekuje zwiększenia nakładów finansowych w ciągu kolejnych trzech lat. Ich dotychczasowe inwestycje pochłonęły dotychczas średnio 3,5 mln dolarów. Natomiast ci, którzy są w fazie pilotażu planują średnio wydać na ten cel 1,5 mln dolarów.

Tak duże inwestycje czynione są z myślą o oczekiwanych zyskach. Organizacje, które znajdują się na etapie pilotażu automatyzacji uważają, że okres zwrotu z tej inwestycji nastąpi średnio po prawie 9,5 miesiącach. Ci, którzy mają ten etap za sobą oceniają ten okres na średnio 11,5 miesiąca. Różnice te mogą wynikać z tego, że na początkowym etapie firmy źle oceniają czas i koszty implementacji zautomatyzowania. Aż 63 proc. respondentów przyznało, że pomyliło się w oszacowaniu czasu potrzebnego do jego wdrożenia, a 37 proc. nieprawidłowo oszacowało koszty.

Coraz mniejszy opór pracowników

W opinii ankietowanych menedżerów automatyzacja procesów z wykorzystaniem robotów jest w stanie zastąpić pracę aż 20 proc. pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin. Organizacje, które mają już doświadczenie w tym zakresie są zdania, że może być to nawet średnio 52 proc. – Niektórzy patrzą na roboty z obawą o miejsca pracy, ale jest ona nieuzasadniona. Każdy element rewolucji przemysłowej w sposób bezpośredni i w bardzo krótkim terminie miał wpływ na miejsca pracy, ale później powstawały one w innych obszarach. Roboty można porównać do poczty elektronicznej i rewolucji, której dokonała – mówi Adam Dziemba. – Nie sposób sobie wyobrazić porównywalnej ilości wymienianych informacji dokonywanej za pomocą maili do możliwości tradycyjnej poczty, nie wspominając o szybkości tej wymiany. Nikt jednak nie oskarża twórców wiadomości e-mail o niszczenie miejsc pracy. Tak jak niemożliwa jest praca bez e-mail, tak w przyszłości być może niemożliwa będzie praca bez robotów – dodaje.

Od kilku lat badanie firmy Deloitte, „Global Human Capital Trends”, pokazuje, że temat automatyzacji będzie miał kluczowy wpływ na rynek pracy. - Stopniowe wdrażanie nowoczesnych technologii oraz postępująca automatyzacja sprawią, że firmy będą szukać u pracowników innych kompetencji niż dziś. W erze cyfryzacji umiejętności, które dziś są najbardziej cenione, w ciągu kolejnych pięciu lat ustąpią miejsca innym. Jednak typowo ludzkie aspekty pracy, takie jak empatia, komunikacja i rozwiązywanie problemów będą ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej – mówi Michał Olbrychowski, dyrektor, lider doradztwa Human Capital, Deloitte.

Co naturalne proces implementacji robotyzacji i automatyzacji największe wsparcie zyskał wśród liderów i menedżerów wyższego stopnia. Wśród nich poparcie to sięga aż 72 proc. Z kolei negatywny stosunek do wdrażania robotyzacji zmalał od zeszłego roku wśród wszystkich pozostałych zainteresowanych stron. Tylko 17 proc. respondentów napotykało na opór pracowników w tym zakresie. W grupie firm, które proces automatyzacji mają już za sobą, odsetek ten wynosi jedynie 3 proc. Zdaniem ankietowanych menedżerów ewentualne obawy pracowników można zminimalizować poprzez angażowanie ich bezpośrednio w projekt wdrażania robotyzacji i automatyzacji.

Same korzyści

Zdaniem ankietowanych zalet automatyzacji z wykorzystaniem robotów nie sposób przecenić, szczególnie w obszarze korzyści pozafinansowych.

W opinii 92 proc. wpływają one pozytywnie na podniesienie poziomu zgodności (compliance) oraz na jakość i produktywność (odpowiednio 90 i 86 proc.). Zdaniem 59 proc. respondentów przyczyniają się również do redukcji kosztów. Wśród wyzwań w procesie wdrażania automatyzacji i robotyzacji firmy wymieniają konieczność standaryzacji procesów, zarządzanie zmianą, jak również integrację z systemami informatycznymi.

– Automatyzacja daje możliwości szybkiego zwrotu z inwestycji. Jednakże często nie tylko wskaźniki finansowe są kluczowe w podejmowaniu decyzji dotyczących wdrażania robotów. Robotyzacja daje możliwości zwiększenia mocy przerobowych bez konieczności zwiększania zatrudnienia, a także poprawienia jakości procesów, czyli czasu realizacji oraz dokładności. Roboty niwelują wąskie gardła w procesach, przez co organizacje są szybsze w kontaktach z klientami i innymi interesariuszami, w tym akcjonariuszami, regulatorami i audytorami – podsumowuje Adam Dziemba.

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
July 18 2018 17:55 V10.0.0-2