reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Przemysł elektroniczny | 20 listopada 2009

Fatalne warunki pracy w azjatyckich firmach

Komputery, telefony komórkowe, TV, kamery – elektroniczne gadżety ułatwiające każdego dnia życie, bez których nie potrafimy się obejść. Tajlandia jest największym eksporterem dysków twardych na świecie, a Chiny reprezentują 25% światowej produkcji elektroniki. W efekcie, elektronika definiuje jakość życia milionów ludzi w tych krajach.

‘W przemyśle elektronicznym zatrudnione są przede wszystkim młode kobiety. Pracują przy liniach montażowych nawet do 16 godzin codziennie, nadwyrężając swoje zdrowie za groszowe wynagrodzenie’ mówi Christina Schroeder z organizacji Südwind. Rząd Tajlandii wprowadził cały szereg zachęt inwestycyjnych, aby zachęcić duże firmy elektroniczne. Mogą oni korzystać z 11 lat zwolnienia podatkowego, a co więcej, po tym okresie istnieje możliwość zamknięcia interesu i otwarcia nowej firmy, pod nową nazwą, w sąsiadującej prowincji. Większość z nich, wraz zamknięciem zakładu, zwalnia cały personel i zatrudnia nowy w nowej lokalizacji, płacąc pensję minimalną 4 euro za dniówkę. Wielu robotników, aby związać koniec z końcem musi wypracować co najmniej dwie godziny nadgodzin dziennie i pracować na trzy zmiany. ’Biorąc nadgodziny i pracując w nocy, jestem w stanie jakoś sobie poradzić. Jednakże, nie jestem w stanie niczego odłożyć, w razie gdyby stało się coś niedobrego’ wypowiada się anonimowo jeden z pracowników. Dodatkowo, każdy pracownik może zostać zawieszony na 5 do 7 dni w przypadku popełnienia błędów w produkcji. Powiększ obraz najeżdżając myszką. Z drugiej strony, przemysł komputerowy spotyka się z wygórowanymi wymaganiami. Zamówienia, produkcja i dostawy komputerów muszą idealnie współgrać czasowo. W efekcie zlecania prac ‘pod-pod-podwykonawcom’, w wytworzenie PC zaangażowane są setki firm. Hewlett-Packard współpracuje z 7.000 dostawców, licząc od wytwórców komponentów po finalny montaż produktów. Meitai Plastics and Electronics z Dongguan City w Chinach jest producentem klawiatur komputerowych, dostarczającym swoje wyroby dla takich firm jak HP, Dell, Lenovo, Microsoft czy IBM. Jeden z pracowników firmy w następujący sposób opisuje dzień pracy: ‘Pracownicy siedzą na drewnianych stołkach w wielkiej hali. Produkujemy tam 500 klawiatur na godzinę. Każdy z nas ma dokładnie 1.1 sekundy na obsadzenie jednego klawisza. Po sześciu lub siedmiu klawiszach, klawiatura przesuwa się do następnego pracownika na linii. Linia produkcyjna nigdy nie staje, a pracownicy są zmuszeni do pracy 12 godzin dziennie; zwykle wymaga się też pracy w nadgodzinach. Oznacza to brak czasu na pójście do toalety. Zabroniona jest również rozmowa z kolegami czy podnoszenie głowy.’ Powiększ obraz najeżdżając myszką. Pracownicy firmy Excelsior Electronics Dongguan z Chin pracowali 370 godzin w miesiącu, co oznacza wypracowanie około 200 nadgodzin. To ewidentne naruszenie uregulowań prawnych w tej prowincji Chin, gdzie dozwolona liczba nadgodzin wynosi 36 w miesiącu. Lecz nie tylko w Azji warunki pracy są fatalne. W zakładzie Foxconn w Czechach, około 50% zatrudnionych to cudzoziemcy, pochodzący z innych krajów Europy Wschodniej, Wietnamu czy Mongolii. Jak czytamy w raporcie Südwind: ‘Są oni zatrudnieni przez agencje pracy, a ich pozwolenia na pobyt są ściśle powiązane z wykonywaną przez nich pracą. Fakt ten czyni ich bardzo podatnymi na nadmierne wykorzystywanie. Nie mogą sobie pozwolić na wynajęcie mieszkania, mieszkając we wspólnym dormitoriach.’
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
August 21 2019 15:49 V14.1.4-2