reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Przemysł elektroniczny | 13 października 2009

Nalot PIP na zakład Dong Yang w Kobierzycach

W sierpniu Państwowa Inspekcja Pracy i straż graniczna przeprowadziła nalot na zakład Dong Yang w Kobierzycach, szukając nielegalnych emigrantów.

PIP podczas interwencji znalazła 21 obywateli Indonezji i Korei. Gazeta Wyborcza napisała: ‘[…] straż graniczna otoczyła zakład Dong Yang. Sprawdzali dokładnie każdą wchodzącą i wychodząca osobę. Wewnątrz inspektorzy PIP i służby celnej natrafili na 21 obywateli Korei i Indonezji, którzy nie mieli pozwolenia na pracę w Polsce. Tylko jeden z nich w momencie zatrzymania pracował przy taśmie. - Złamał prawo i w ciągu siedmiu dni musiał opuścić Polskę - mówi Renata Hulok, rzecznik prasowy komendanta Sudeckiego Oddziału Straży Granicznej.’ Pozostali Azjaci nie zostali zatrzymani, ponieważ nie ‘przyłapano’ ich bezpośrednio przy pracy. Według przedstawicieli zarządu Dong Yang, dla tej grupy były to nietypowe wakacje: ‘Obywatele Indonezji i Korei przyjechali na wakacje zwiedzić fabrykę’ powiedział dla GW Krzysztof Oktawiec, szef działu kadr w Dong Yang. Gazeta Wyborcza pisze dalej w swym artykule: ‘[…] Ostatnio przedstawiciele koncernu wielokrotnie skarżyli się na brak rąk do pracy. Polacy nie chcą bowiem pracować za 900-1200 zł na rękę. W marcu tego roku na spotkaniu u wojewody dolnośląskiego, Krzysztofa Grzelczyka Koreańczycy zagrozili nawet, że jeśli nie znajdą pracowników, zaczną masowa ściągać ich z Chin i z Korei. Wojewoda zareagował stanowczo - zapowiedział, że nie będzie wydawał im pozwoleń na pracę. Tłumaczy: - ‘Koncern dostał od rządu polskiego ogromną pomoc publiczną. W zamian miał zatrudniać miejscową ludność i ożywić gospodarczo ten region Polski. Nie po to wydaliśmy pieniądze polskiego podatnika, aby w tych fabrykach pracowali obcokrajowcy.’
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 12 2019 07:31 V14.7.10-2