reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Przemysł elektroniczny | 03 września 2009

Wywiad z Andrzejem Wałachowskim, Dyrektorem Zakładu Wytwarzania PCB ‘Techno-Service’ SA

Evertiq rozmawia z Andrzejem Wałachowskim, V-ce Prezesem Zarządu ‘Techno – Service’ SA, kierującym największym w Polsce zakładem wytwarzania obwodów drukowanych. W jaki sposób kryzys wpłynął na procesy produkcji PCB w ‘Techno-Service’ SA?
evertiq.: Jaki był dla Pańskiego zakładu ubiegły rok?
Andrzej Wałachowski.: Jak dla całej gospodarki – dość trudny. Przez ostatnie sześć lat odnotowywaliśmy bardzo wysoką dynamikę sprzedaży. Również wyniki pierwszego półrocza 2008 wskazywały na to, że nasze sprzedażowe wyniki będą jeszcze lepsze – mieliśmy rekordowo dużo zamówień – ale niestety w drugiej połowie roku odczuliśmy już spowolnienie gospodarcze oraz tendencję spadku obrotów. Ostatecznie ubiegły rok zakończyliśmy spadkiem sprzedaży na poziomie 5%, co biorąc pod uwagę kondycję naszej branży, i tak należy uznać za sukces.

e.: A jak ocenia Pan obecną sytuację? Dostrzega Pan jakieś oznaki ożywienia w branży?
A.W.: Dotarły już do nas pewne sygnały ze strony klientów, że ilość zamówień może wzrosnąć w drugiej połowie roku. Niektórzy z nich wycofują się też z zapowiedzi zamknięcia zakładów. Można odczytywać to jako znak tego, że tendencja spadkowa powoli mija i wchodzimy w fazę wzrostu. Niemniej jednak nie widzimy jeszcze wyraźnych dowodów na ożywienie produkcji.

e.: Kryzys dla wielu firm oznacza konieczność przeorganizowania produkcji. Jak to wygląda u Państwa? Planujecie Państwo pracę podobnie jak wcześniej czy też są zmiany na tym polu?
A.W.: Przede wszystkim zupełnie zmieniła się specyfika gospodarki zamówieniowej naszych klientów. Wcześniej, firmy utrzymywały pewien zapas materiałów, aby móc płynniej prowadzić procesy produkcji. Dzisiaj zlecane nam PCB powiązane są z konkretnymi zamówieniami u naszych klientów - zniknęła praktyka odkładania materiałów na magazyn. W konsekwencji, klienci składają zamówienia na krótsze serie, dokonują ich też w sposób nieregularny i nieprzewidywalny.
Dlatego, o ile do połowy zeszłego roku potrafiliśmy z dokładnością do 5% przewidzieć miesięczną sprzedaż, obecnie nie mamy na to szans: nasi klienci obawiają się mówić o swoich planach produkcyjnych z wyprzedzeniem dłuższym niż dwutygodniowe.

e.: Bardziej przewidywalna jest zapewne sfera inwestycji. Proszę opowiedzieć, co w tym zakresie dzieje się w Pańskim zakładzie.
A.W.: Okres spowolnienia niejednokrotnie wymusza zahamowanie inwestycji: wszyscy staramy się przecież wydawać mniej. Mimo to nie zrezygnowaliśmy z rozwoju: zakupiliśmy m.in. kolejną w pełni zautomatyzowaną wiertarkę, wykonującą 200 000 obrotów na minutę, zainwestowaliśmy też w ostatnim czasie w nowy tester palcowy. Ten ostatni zakup podyktowany był niedawnymi zmianami na rynku – takie maszyny są optymalne do testowania małych serii produkcyjnych.
Drugą płaszczyzną naszych inwestycji jest know-how i doskonalenie procesu produkcyjnego. Możemy się pochwalić, iż już zeszłym roku wprowadziliśmy technologię produkcji obwodów na bazie laminatów aluminiowych dla technologii LED. Ostatnio wdrożyliśmy też technologię frezowania na głębokość i rozpoczęliśmy produkcję płytek ze ślepymi przelotkami. Obecnie kończymy proces wdrożenia technologii 75 mikronów.

e.: Wasze reklamy podkreślają szybkość realizacji zamówień. W jakim czasie jest Pan w stanie wyprodukować płytki dla zupełnie nowego klienta?
A.W.: W tym zakresie stawiamy na pełną elastyczność. Realizujemy terminy 24-godzinne – także w eksporcie. Jeżeli otrzymamy zbiory jednego dnia, produkujemy płytkę tak, aby była gotowa kolejnego dnia rano, spedycja odbiera partię z samego rana i po południu może ona być dostarczona do dowolnego miejsca w Europie.
Uruchomiliśmy zupełnie nowe produkty, oferując stuprocentową elastyczność terminu wykonania zlecenia. Wcześniej mieliśmy cztery kategorie terminów, pomiędzy którymi klient mógł wybierać. Teraz klient sam, zupełnie dowolnie określa datę, na którą potrzebuje naszych produktów.

e.: Coraz częściej polskim firmom proponowane są PCB z Dalekiego Wschodu. Czy to zjawisko stanowi zagrożenie dla Pana firmy ?
A.W.: Nie do końca: na pewno tamtejsze ceny są niższe niż nasze, czy oferowane przez któregokolwiek z europejskich i amerykańskich producentów i to się zapewne nie zmieni. Jest też jednak druga strona medalu: chińskie zakłady oferują obwody znacznie niższej jakości, poza tym są nastawione na produkcję długich serii, niekoniecznie w krótkim czasie. My z kolei jesteśmy nastawieni na produkcję średnich i małych serii w bardzo krótkim czasie. Posiadamy również specjalną ofertę na wykonanie zleceń prototypowych. Tym samym dalekowschodnie fabryki nie są dla nas bezpośrednim zagrożeniem – nasz zakład obsługuje inny segment rynku i oferuje zupełnie inną jakość produktu.


e.: Czy może nam Pan przybliżyć Państwa długoterminową strategię rynkową ?
A.W.: Wybór strategii dokonaliśmy pięć lat temu: położyliśmy nacisk na dużą sprawność organizacyjną, elastyczność współpracy z klientem, a także oferowanie krótkich terminów i to przyniosło nam sukces. Model ten sprawdził się zarówno w czasach prosperity i okazał się dobrym narzędziem na czas kryzysu. Dlatego planujemy nadal realizować tę strategię i z powodzeniem zaspokajać potrzeby klientów oczekujących wysokiego poziomu technologii, dobrej jakości i dogodnych terminów realizacji.

e.: Na koniec proszę jeszcze o parę słów na temat rozwoju przemysłu PCB na świecie. Kto ma na nim szansę? Jakie tendencje dochodzą do głosu w tej branży?
A.W.: Sami siebie oceniamy jako firmę mieszczącą się w grupie średnich zakładów europejskich, oferujących dobry poziom technologii, ale niemających zbyt rozbudowanych zdolności produkcyjnych. Myślę, że na rynku europejskim dominować będą zakłady podobne do naszego, co jest związane z tym, że największe problemy przeżywają obecnie duże podmioty. Małe i średnie firmy radzą sobie zdecydowanie lepiej.
Poza tym rynki japoński i amerykański nadal oferują wyższy niż europejscy producenci poziom technologii i to się zapewne nie zmieni. Europa czerpie już z tych doświadczeń, jednak sama stanowi zbyt mały rynek, by móc dyktować światowe tendencje.

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
May 11 2018 10:46 V9.5.4-2