reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© mircea bezergheanu dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 13 stycznia 2015

Protest związkowców w FagorMastercook

Związki zawodowe ogłosiły protest wobec decyzji syndyka Teresy Kalisz, która w przedstawionym na piśmie porozumieniu o zamiarze wszczęcia zwolnień grupowych, nie zagwarantowała pracownikom odpraw w pełnej wysokości, a jedynie na poziomie 20%.

Ponadto związkowcy oczekiwali, że syndyk złoży rezygnację z zajmowanego stanowiska, umożliwiając wypełnienie uchwały Rady Wierzycieli oczekującej, że zostanie podpisana umowa z koncernem Bosch. To dotąd jedyna firma, która przedstawiła ofertę kupna zakładu, wpłacając wadium w wysokości 15 mln PLN. Syndyk złożyła wczoraj w sądzie w Wydziale Gospodarczym dla spraw upadłościowych pismo, w którym twierdzi że jedyny oferent czyli Bosch nie wykazał się wiarygodnymi dokumentami finansowymi. Uznała też, że sankcje dyscyplinarne, jakie zapowiedział na nią sędzia komisarz są nieuzasadnione. Sędzia Jarosław Horobiowski zażądał, by do poniedziałku Kalisz złożyła wypowiedzenie z funkcji syndyka. Jeśli tego nie zrobi, zostaną wobec niej wyciągnięte konsekwencje służbowe: od kary nagany, przez grzywnę mogącą sięgać nawet 30 tys. PLN, aż po odsunięcie od wykonywania czynności – czytamy w „Gazecie Wyborczej”. W grudniu rada wierzycieli wrocławskich zakładów FagorMastercook zgodziła się na ich sprzedaż za 90 mln PLN. BSH zadeklarowało zainwestowanie kolejnych 120 mln PLN oraz pracę dla 500 osób, ale najpierw zamierza zwolnić wszystkich pracowników. Decyzja rady została zaakceptowana przez sędziego komisarza i wyznaczono już trzy terminy podpisania przedwstępnej umowy sprzedaży, ale syndyk FagorMastercook za każdym razem odmawiała podpisania dokumentu. Leszek Bąk przewodniczący zakładowej „Solidarności” jest zdania, że blisko roczne zmagania pani syndyk nie przyniosły żadnych efektów i w tym przypadku oferta BSH jest jedyną, którą można poważnie traktować. Niemiecka spółka traci już jednak cierpliwość. Jak przyznaje Marcin Dudarski z obsługującej koncern kancelarii prawnej JP Weber, BSH może w końcu zrezygnować z przejęcia wrocławskich zakładów. Formalnie nie ma innych oferentów na wrocławskie zakłady. Zainteresowana kupnem jest jednak powstała w zeszłym roku spółka Mastercook SA, której prezesem jest Krzysztof Wiecheć. Teresa Kalisz zapewnia, że oferta Mastercook SA jest korzystniejsza niż niemieckiej firmy. – Chcą za wrocławską fabrykę zapłacić około 160 mln PLN. Wiem, że spółka stara się o pieniądze, na sfinalizowanie transakcji, z chińskiego banku. Wszystko to, co przedstawili brzmi bardzo wiarygodnie. Twierdzą, że mają gwarancję bankowe – mówi w portalu gazetawroclawska.pl syndyk FagorMastercook. Jednak zarówno związkowcy, jak i wierzyciele mają w tej kwestii odmienne zdanie. Sędzia Jarosław Horobiowski zamierza jeszcze raz przeanalizować dokumenty i podjąć decyzję w sprawie. --- Źródło: „Solidarność”, Gazeta Wyborcza, gazetawroclawska.pl
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
September 16 2019 17:51 V14.3.11-1