reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© CES 2015 Przemysł elektroniczny | 09 stycznia 2015

CES 2015

Dzisiaj ostatni dzień największej imprezy w branży elektroniki konsumpcyjnej. Targi CES 2015 zgromadziły 3600 wystawców, których innowacyjne rozwiązania podziwiały tysiące odwiedzających.

Targi Consumer Electronics Show w Las Vegas, organizowane przez stowarzyszenie Consumer Electronics Association (CEA), to wydarzenie, które gromadzi niemal wszystkich liczących się producentów z branży elektroniki konsumpcyjnej. Podobnie jak rok temu, CES 2015 przyniósł wysyp różnego rodzaju urządzeń elektroniki do noszenia (wearables). Zmienia się jednak podejście do tego typu produktów, które ewoluują ze zwykłych urządzeń do gromadzenia danych w codziennych towarzyszy i pomocników. Skoro bez problemu da się mierzyć tętno i liczyć kroki, równie dobrze można śledzić ruch gałek ocznych, a czasem zauważać jego brak, który może świadczyć o tym, że kierowcy opadają już ze zmęczenia powieki. Urządzenie może też na przykład odczytywać wyraz twarzy sparaliżowanej osoby, dzięki czemu chory łatwiej będzie mógł poprosić o pomoc, sterować urządzeniami w pomieszczeniu czy zawołać kogoś, do tak prozaicznej czynności, jak podrapanie po nosie. Naturalnie sterowanie będzie dostosowane do możliwości osoby, która będzie go używała: od zarządzania przy pomocy ekranu dotykowego tabletu, poprzez komendy głosowe, aż po ruch gałek ocznych czy zwykłe mruganie. To akurat na razie dopiero koncepcja przedstawiona przez firmę Philips, ale nie ma wątpliwości, że przyszłość należy właśnie do urządzeń poprawiających jakość naszego życia.
Sporo uwagi przyciągają także producenci z branży motoryzacyjnej. Na topie są samochody poruszające się bez kierowcy: autonomiczne auta zaprezentowały na przykład firmy Audi oraz Ford, a NVIDIA przedstawiła rozwiązania będące sercem sterowania takimi pojazdami: platformę NVIDIA DRIVE CX oraz NVIDIA Drive PX, wyposażone w procesory TEGRA X1. Oczywiście nie zabrakło samochodów elektrycznych, Tesla zaprezentowała nowy Model X i ponownie zapewniła, że dzięki powstającej gigafabryce w 2020 roku ceny akumulatorów spadną o 30%. Inwestycję o wartości 5 mld USD prowadzą wspólnie Tesla i Panasonic. Toyota z kolei postawiła na zasilanie wodorem i zaprezentowała model Mirai. Japoński koncern ma nadzieję na coraz szersze rozpowszechnianie się napędu wodorowego.. Intel zaprezentował moduł Intel Curie przeznaczony dla urządzeń elektroniki ubieralnej oraz kamery RealSense, które mogą znaleźć zastosowanie w dronach czy robotach. Szef Intela Brian Krzanich podkreślił też, że Intel zainwestuje 300 mln USD w ramach inicjatywy „Diversity in Technology”, której celem jest zwiększenie różnorodności wśród pracowników Intela i całej branży technologicznej. Oczywiście targi CES to parada gigantów w branży, którzy zaprezentowali nowe telewizory czy smartfony, o czym nie będziemy się tym razem rozpisywać szerzej. Warto jednak wspomnieć o ciekawostce, czyli nowym smartfonie firmy Kodak. Tak, właśnie ten producent aparatów fotograficznych, który dwa lata temu złożył wniosek o upadłość i sprzedał mnóstwo swoich patentów, postanowił spróbować sił na całkiem nowym dla siebie rynku. W Las Vegas, oprócz światowych koncernów, zjawiły się także niewielkie firmy. Warto zwrócić uwagę chociażby na kanadyjski start-up Voltera, który stworzył drukarkę umożliwiającą szybkie prototypowanie płytek drukowanych – w sam raz dla konstruktorów, którzy nie chcą czekać na wytrawianie płytek tradycyjnymi metodami. Urzadzenie firmy Voltera wykorzystuje przewodzący atrament z nanocząstkami srebra i pozwala nawet na tworzenie wielowarstwowych płytek. © Voltera Na CES nie tylko inżynier elektronik, ale każdy może znaleźć coś dla siebie. Przykładem niech będzie gadżet OKU, czyli przyjaciel skóry - jak określają go twórcy. Niewielkie urządzenie przykładamy do twarzy, sprawdzamy kondycję skóry (strukturę, zmarszczki, przebarwienia i wiele innych), a następnie dane przesyłane są do smartfona, po czym program podpowiada nam co powinniśmy zrobić, by poprawić nasz wygląd. © OKU A kto zamiast zajmować się własną urodą, woli posłuchać muzyki, pewnie zainteresuje się lewitującym głośnikiem. Urządzenie nie jest jeszcze w sprzedaży, ale ma się pojawić na rynku już w połowie roku.
I na koniec coś jeszcze zupełnie innego: elektryczne rolki.
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 19 2019 17:01 V14.7.13-2