reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© yukchong-kwan-dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 28 kwietnia 2014

Głośno o przetargu na autobusy elektryczne dla Warszawy

„Poprzez takie przetargi (...) Polska i Polacy staną się konsumentami produktów o niskiej cenie i wątpliwej jakości” – pisze firma Solaris w oświadczeniu dotyczącym przetargu na dostawę autobusów elektrycznych.


Przetarg na dostawę 10 autobusów elektrycznych dla Warszawy ogłoszony przez Miejskie Zakłady Autobusowe wygrała firma BYD Europe z Holandii (przedstawiciel chińskiego producenta). BYD złożyła ofertę wartą około 15,576 mln PLN. Z chińską firmą konkurował polski dostawca Solaris Bus & Coaches z ofertą o wartości 21,894 mln PLN. Po ogłoszeniu wyników przetargu firma Solaris Bus & Coach S.A. wydała ostre oświadczenie w tej sprawie, którego obszerne fragmenty cytujemy poniżej: [i]„Firma Solaris Bus & Coach S.A. wyraża oburzenie z powodu decyzji Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie i wyboru oferty na autobusy elektryczne chińskiej produkcji. Polski producent uważa, iż jest to działanie na niekorzyść polskich podatników i polskiej gospodarki, a w szczególności na niekorzyść mieszkańców Warszawy. Dlatego firma planuje skierowanie odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej z powodu rażąco niskiej ceny produktu chińskiego. Firma Solaris jest przekonana o tym, iż mieszkańcy Warszawy zasługują na produkt nowoczesny i dobry jakościowo, który cieszy się uznaniem w całej Europie. Do tej pory MZA Warszawa w swoim taborze posiadały autobusy wyprodukowane w Polsce lub na kontynencie europejskim. Ich producenci w uczciwej walce konkurencyjnej wygrywali ogłaszane przetargi. Tym razem MZA Warszawa ogłosiły przetarg na dostawę autobusów elektrycznych, w którym głównym kryterium była niska cena - aż 90% przyznawanych punktów. Takie warunki przetargu preferują produkty tanie, o niskiej jakości. W skrajnych przypadkach mogą prowadzić do cen dumpingowych. Jakość to gwarancja bezpieczeństwa, która ma swoją cenę. To, co najtańsze, nie zawsze jest dobre. Doświadczenia pokazują, że kupując to, co najtańsze, płacisz dwa razy. Jak wygląda budowa tanich chińskich autostrad już się przekonaliśmy tuż przed Euro 2012. Czy teraz chcemy, aby po tych chińskich autostradach jeździły chińskie autobusy? Czy, aby na pewno, powinniśmy wydawać publiczne pieniądze pochodzące z budżetu miasta już nie tylko poza naszym krajem, ale także poza naszym kontynentem? (...) Autobusy elektryczne marki Solaris zostały do tej pory zakupione między innymi przez przewoźników w Brunszwiku, Dusseldorfie, Hamburgu w Niemczech czy w Klagenfurcie w Austrii oraz w Vasteras w Szwecji. Są to kraje, które przykładają niezwykłą wagę do jakości kupowanych produktów, ich trwałości i bezpieczeństwa. Tymczasem w przetargu warszawskim prowadzonym przez MZA, mimo znacznie korzystniejszych parametrów technicznych, polskie autobusy firmy Solaris, z powodu preferowania niskiej ceny, nie miały szans konkurować z autobusem wyprodukowanym w Chinach, który naszym zdaniem został dodatkowo zaoferowany w rażąco niskiej cenie. W przetargu warszawskim autobus marki Solaris w porównaniu ze swoim chińskim konkurentem oferuje między innymi:
  • niższe aż o 30% zużycie energii elektrycznej i tym samym niższe koszty eksploatacji,
  • lepsze rozwiązania w zakresie poszycia autobusu,
  • lżejsze baterie i tym samym większą pojemność pasażerską autobusu.
Mimo przyznanej przez MZA wyższej punktacji w parametrach technicznych dla firmy Solaris, przetarg został skonstruowany przez MZA w taki sposób, iż chiński produkt wygrał niską ceną. Zdaniem firmy Solaris, rażąco niską ceną, dlatego polski producent kieruje odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. (...)”
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
August 21 2019 15:49 V14.1.4-2