reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© david alary dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 07 sierpnia 2013

Do 2021 roku powinniśmy przetwarzać 65% elektrośmieci

Aby spełnić unijne limity firmy odbierające i przetwarzające zużyty sprzęt RTV i AGD będą musiały docierać bezpośrednio do gospodarstw domowych.


Chociaż do punktu zbiórek elektrośmieci trafia coraz więcej sprzętu (w 2012 roku Polacy oddali w sumie ponad 157 mln kilogramów elektrośmieci, które trafiły do recyklingu), to wciąż za mało by sprostać unijnym wymaganiom. Według wyliczeń przedsiębiorców – szara strefa w tej branży to nawet 40% rynku. – Przedsiębiorcy szacują, że szara strefa to 30-40%, ale jak podaje corocznie GUS, szara strefa jest w każdej zdrowej gospodarce i szacuje się, że wynosi ona 13-14% działalności gospodarczej – mówi Szadura. – Zbierając te dane z rynku możemy tylko szacować, że może te dane podawane przez przedsiębiorców są bliższe prawdy. .
– Od sześciu lat niezmiennie 50% masy wprowadzanego sprzętu elektrycznego i elektronicznego na rynek polski to sprzęt wielkogabarytowy AGD, czyli pralki, lodówki, zmywarki, suszarki, kuchenki elektryczne. Drugą grupą mającą znaczący udział w tym rynku, to sprzęt IT, czyli komputery, laptopy, notebooki i drukarki (10-13% udziałów w rynku). Kolejna grupa to sprzęt audiowizualny, czyli telewizory, radioodbiorniki, kamery (10-13% udziałów w rynku) – mówi przedstawicielka GIOŚ.
Zgodnie z przepisami Unii Europejskiej Polska powinna zbierać i przetwarzać 35% powstających w gospodarstwach domowych elektrośmieci. Limity narzucone przez Brukselę producentom sprzętu będą systematycznie rosły – do 2021 powinno to być już 65% To szansa na zyski, ale i wyzwanie dla firm specjalizujących się w odbiorze i przetwarzaniu zużytego sprzętu. Warunkiem spełnienia limitów będzie dotarcie po zużyty sprzęt bezpośrednio do gospodarstw domowych. – Od 2016 roku Polska będzie musiała zebrać odpady elektryczne, których masa będzie przekraczała 45% masy nowych sprzętów, która trafiły do sprzedaży. Od 2019 roku będzie to poziom 65%, ale dla niektórych krajów, które później weszły do UE, w tym dla Polski, jest okres przejściowy do roku 2021 – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Izabela Szadura, dyrektor Departamentu Kontroli Rynków w Głównym Inspektoracie Środowiska. Stopniowe zwiększanie tych poziomów daje firmom zajmującym się zbieraniem i przetwarzaniem elektrośmieci czas na wprowadzenie zmian w prowadzeniu biznesu. Jednak osiągnięcie pułapu 65% to dla nich duże wyzwanie. – Będą musiały podjąć bardziej zdecydowane wysiłki na rzecz dotarcia do każdego mieszkańca, do każdego posiadacza zużytego sprzętu – tłumaczy Izabela Szadura. – Podstawą będzie nadal rozwijanie systemu selektywnego zbierania zużytego sprzętu i dotarcie również do tych obszarów Polski, gdzie kampanie edukacyjne w mniejszym zakresie docierają, czyli do wsi i miasteczek – wylicza Izabela Szadura. Konkurencją w wyścigu po zyski z elektrośmieci będą gminy. Obowiązek prowadzenia zbiórki selektywnej narzuciła samorządom tak zwana ustawa śmieciowa. W gminach muszą powstać punkty, w których mieszkańcy będą mogli oddać śmieci wielkogabarytowe i odpady niebezpieczne. – Nałożono również na gminy obowiązek selektywnego zbierania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Gminy muszą zlokalizować punkty zbierania takiego sprzętu na swoim terenie. Zbliżają się tym samym do każdego mieszkańca, te punkty będą łatwiej dostępne i każdy mieszkaniec będzie miał możliwość oddania sprzętu – podkreśla Izabela Szadura. --- Źródło: Newseria
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
August 21 2019 15:49 V14.1.4-2