reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© iFixit Nauka | 06 sierpnia 2013

Rozbiórka: Fitbit Flex

Grupa iFixit postanowiła zająć się urządzeniem, które ma pomóc w dbaniu o nasze zdrowie. Fitbit Flex to niewielkie urządzenie przypominające bransoletę, które mierzy naszą aktywność w ciągu dnia, wyliczając wiele parametrów, w tym m.in. spalane kalorie.

© Fitbit
Fitbit Flex to niewielkie urządzenie w kształcie bransolety. Mierzy ono kilka parametrów, takich jak rytm serca, liczbę zrobionych kroków w ciągu dnia (pedometr), czas snu, itd. Pozwala m.in. obliczyć ilość spalonych kalorii i jakość naszego trybu życia. Wszystko po to, byśmy byli zdrowsi, np. poprzez poprawienie naszej aktywności. Urządzenie to komunikuje się z komputerem, czy też smartphonem za pośrednictwem interfejsu Bluetooth 4.0. Specjalna aplikacja, przelicza dane i pozwala dzielić się nimi z naszymi znajomymi, a nawet budować rankingi z punktami, które można zdobyć prowadząc aktywny tryb życia. Wróćmy jednak do naszej rozbiórki. Najpierw oddzielamy same urządzenie od paska, odpowiednio wyginając ten ostatni element. Kapsułka w której kryje się elektronika jest wielkości monety, czyli ma około 3 cm długości. W tylnej jej części znajdziemy numer modelu: FB401. Ta mała kapsułka idealnie pasuje do specjalnej ładowarki, którą podłącza się do portu USB. Producent deklaruje wodoodporność urządzenia, co potwierdzają styki, przeznaczone do ładowania wewnętrznej baterii. Według danych producenta, powinna ona wytrzymać bez problemu nawet 5 dni. Idziemy dalej i tu pojawia się pewien problem. Jak się dostać do środka tego urządzenia? Nie ma tu widocznych punktów, które mogłyby sugerować odpowiednią metodę.
© iFixit
Grupa iFixit sięgnęła więc po „ciężki sprzęt”, a mianowicie piłę Dozuki. Po delikatnym nacięciu udaje się zajrzeć do środka. Wyciągamy szereg diodek LED, sygnalizujących stan naładowania akumulatorów, a tuż obok także antenkę Bluetooth. Ale nadal nie można się dostać głębiej. Czas więc na więcej cięcia, tym razem ułatwimy sobie pracę korzystając z elektronarzędzi (oczywiście delikatnie). Po rozcięciu wzdłużyć rozkładamy obudowę, co przypomina rozwijanie cukierka. Naszym oczom ukazuje się w końcu płytka PCB. Jak już zapewne nasi czytelnicy zauważyli, nasze urządzenie już nie wróci do pierwotnego stanu (po takim potraktowaniu obudowy). Ale czego się nie robi dla nauki i wiedzy, prawda?
© iFixit
W oczy rzucają się dwa duże elementy. Jednym z nich jest silniczek wibracyjny, drugim zaś akumulator, przylutowany na stałe do płytki PCB. Tym jednak nie powinniśmy się martwić. Patrząc na konstrukcję obudowy, raczej nie jest przeznaczona do wymiany, kiedykolwiek. Z drugiej strony płytki znajdziemy antenę NFC. To drugi interfejs który możemy wykorzystać, by połączyć nasze urządzenie np. ze smartphonem. Na powierzchni tej anteny znajdziemy także niewielki czarny punkcik, który zapewne stanowi kontroler NFC. Wracamy jednak do płyty głównej. Sercem jest mikrokontroler STMicroelectronics 32L151C6 (bardzo energooszczędny jak zapewnia producent, który oparto na rdzeniach ARM Cortex-M3). Tuż obok znajdziemy, również nie wymagający zbyt dużych ilości energii, kontroler Bluetooth od Nordic Semiconductor nRF8001. Pomiędzy nimi jest najprawdopodobniej czujnik – akcelerometr. Wraz z urządzeniem, dostajemy również dedykowany do niego klucz sprzętowy. A skoro skalpele i tak już poszły w ruch, otwórzmy i tą część. Tu jest łatwiej, a na malutkiej płytce, obok styków USB znajdziemy antenę BLE i SoC od Texas Instruments CC2540F128, czyli kontroler Bluetooth. I tym sposobem doszliśmy do końca rozbiórki, zostając z całkowicie rozwalonym Fitbit Flex. Dlatego też rozbiórkę oceniono na 2 punkty z 10. Ktoś mógłby zapytać; „czemu aż 2?”. Całość jest lekka, a obudowa prawdziwie wodoszczelna. Przekładać się to może na długą żywotność urządzenia, co może oznaczać brak konieczności przeprowadzania napraw. Sam pasek też łatwo wymienimy. Do minusów zaliczyć można oczywiście obudowę, której nie sposób otworzyć bez jej zniszczenia (a co za tym idzie utracie takich cech jak wodoszczelność i estetyka). Wiąże się to oczywiście z tym, że nie sposób wymienić akumulatora (no chyba, że na dalszy plan odłożymy wspomniane kwestie).
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
June 25 2019 20:13 V13.3.22-2