reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© ngweikeong dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 08 kwietnia 2013

Siled: światowy poziom w każdym wymiarze

Siled to przykład firmy, w której wszystko – od parku maszynowego po innowacyjne produkty - musi być na najwyższym światowym poziomie. Evertiq rozmawia z prezesem Siled, Radosławem Mioduskim.

Siled Sp. z o.o. to spółka spin-off, powstała w roku 2009 na bazie prac rozwojowych, prowadzonych wewnątrz Techno Service SA. Jej głównym celem jest komercjalizacja systemu inteligentnego oświetlenia. O genezie powstanie firmy opowiada prezes, Radosław Mioduski: Techno Service SA, aktualnie ‘Grupa Techno Service SA’, była od zawsze dużą organizacją, która dysponowała znacznymi zasobami produkcyjnymi oraz zasobami wiedzy. Ponadto, firma stale utrzymywała bardzo dobre kontakty ze środowiskiem akademickim. W strategii Grupy konsekwentnie stawiano na poszukiwanie ciekawych pomysłów. W 2008 roku Centrum Doskonałości WiComm Politechniki Gdańskiej zaproponowało nam projekt stażowy opracowania zdalnie sterowanego źródła światła- żarówki LED. Technologia LED właśnie przebijała się wówczas na rynku i oceniliśmy, że warto w ten projekt zainwestować’. Produkty Siled reprezentują światowy poziom. Wystarczy zajrzeć do katalogu produktów firmy – oferowany system wyposażony jest w możliwość zdalnego, bezprzewodowego sterowania parametrami oraz monitoringu funkcjonowania, dodatkowo posiada czujniki ruchu i światła czy funkcję utrzymywania stałego strumienia światła w czasie eksploatacji oprawy.
'Tworzymy produkty z najwyższej półki, używamy tylko najwyższej klasy komponentów, implementujemy też 20-letnie doświadczenie Grupy Techno Service SA w elektronice i informatyce’ opowiada o swoim produkcie prezes Mioduski.
Produkt powstał przy współpracy z naukowcami z Politechniki Gdańskiej, którzy opracowali między innymi system sterowania bezprzewodowego. 'Przejście na technologię LED to nie tylko prosta zmiana źródła światła, lecz przede wszystkim zmiana kompetencyjna - do stworzenia efektywnie funkcjonującego systemu potrzebna jest głęboka wiedza elektroniczna ’. Nowa linia SMT W ramach realizacji unijnego projektu wdrożenia i komercjalizacji inteligentnego systemu LED, Siled zakupił nowa linię produkcyjną SMT. Linia oparta jest o dwie maszyny Siplace z serii SX. Dodatkowo, linię uzupełniają sitodrukarka DEK, piec Soltec oraz AOI od firmy YesTech. Ponadto firma kupiła też maszynę do lutowania selektywnego ERSA Versa Flow, pozwalającą na lutowanie bardzo trudnych aplikacji. Komentując swój wybór konkretnych maszyn, Prezes Mioduski podkreśla strategię inwestycyjną, nakierowaną na wybór automatów najwyższej klasy: ‘Skupiamy się na produkcji elektroniki profesjonalnej,
‘Jednak, to wciąż nie maszyny ale ludzie produkują elektronikę. Wybór konkretnego producenta to również kwestia wypracowanej przez lata kultury pracy, systemowego podejścia do rozwiązywania problemów, pewnych technologicznych niuansów czy wręcz upodobań’ dodaje prezes Mioduski.
w której proces montażu stawia określone wymagania w zakresie parku maszynowego. Jeśli chodzi o wybór platformy Siplace, to umożliwia nam ona położenie każdego rodzaju komponentów, dostępnego na rynku. Cenimy sobie niektóre ciekawe i innowacyjne rozwiązania niemieckiego producenta, które sprawdzają się u nas od lat.’ Dotacje: kuszące, lecz niełatwe Rozwój firmy prowadzony jest między innymi w oparciu o dotacje Unii Europejskiej. Spółka realizuje dwa duże projekty z programów Innowacyjna Gospodarka oraz RPO Województwa Pomorskiego. Zrealizowano już działania związane z opracowywaniem i testowaniem produktów, a także ze stworzeniem centrum B&R oraz zakupem linii SMT i obecnie rozpoczął się etap komercjalizacji projektu. ‘Pozyskiwanie dotacji ma pewno nie jest łatwe. Jest to pewna rzeczywistość rynkowa, w której trzeba się właściwie odnaleźć: jednak, jeśli tego się nie zrobi, zostaje sie nieco z tyłu w stosunku do tych, którzy poszli tą drogą. To skomplikowany proces, w którym proceduralizm powoduje pojawianie się wielu zagrożeń, mogących przekreślić szanse na pozyskanie środków.’ Kolejnym problemem, na który zwraca uwagę nasz rozmówca, jest długotrwałość procedur. W sektorach innowacyjnych technologii, gdzie otoczenie rynkowe zmienia się bardzo szybko, upływ czasu podczas procedur pozyskiwania dotacji staje się problemem. Stworzono funkcjonujący system wspierania rozwoju i wdrażania do produkcji innowacyjnych rozwiązań. Jednak system dotacji wciąż mógłby być lepszy, gdyby wzbogacić go o kolejne elementy: ‘Brakuje kolejnego kroku, jaki mogłaby zrobić administracja. Tworzy się warunki do opracowania rozwiązań innowacyjnych, nie ma natomiast mechanizmów generowania rynku dla tych innowacji. Ze swojej natury innowacja jest czymś nowym, na który nie ma jeszcze popytu, na który rynek trzeba dopiero wykreować. O ile wsparcie pojawia się na etapie rozwoju i wdrożenia do produkcji, potem – nawet jeśli jest to rynek zamówień publicznych – spotykamy się z problemem obawy przed nowością.’ ‘Odnoszę wrażenie, że nie weryfikuje się jakości produktów, tylko weryfikuje się jego nazwę. Szuka się rozwiązania, które budzi zaufanie już na podstawie logo, co powoduje, że każdy innowacyjny start-up ma naprawdę ciężko, aby przebić się przez dużych graczy na rynku, cieszących się ugruntowaną pozycją. Skoro już państwo dokłada się do powstania innowacji, dobrze by się stało, aby stworzono też warunki do rozwoju rynkowego, tak aby nasze rozwiązania były przynajmniej na równi traktowane z oferta międzynarodowych koncernów’. Wciąż jednak dotacje to bardzo atrakcyjna droga: ‘Podsumowując wszystkie plusy i minusy, na pewno środki z Unii są warte uwagi’ mówi za zakończenie prezes Mioduski.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 12 2019 07:31 V14.7.10-1