reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© cristian-nitu-dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 12 marca 2013

Zaprojektowane na trzy lata

A czasem nawet krócej. "Planowana żywotność" to dla producenta źródło zysku, a dla klienta konieczność zakupu nowego sprzętu.

Komputer, telefon, lodówka, mikser – przypadki awarii tych urządzeń tuż po zakończeniu okresu gwarancji zdarzają się nie raz. Wkrótce okazuje się, że nie opłaca się naprawiać, lepiej kupić kolejny model. Może się też zdarzyć, ze ekspres do kawy wyświetli komunikat o konieczności przeglądu. Kłopot w tym, że jednocześnie maszyna przestaje działać, dopóki nie zajrzy do niej ekspert i nie skasuje odpowiedniej kwoty. Projektowanie tak, by urządzenie działało przez określony czas nie stanowi problemu. Zawodne elementy, montowane w newralgicznych miejscach, są małe, tanie i często plastik zastępuje w nich metal. Mają wytrzymać około trzech lat: po tym czasie raczej można zapomnieć o gwarancji, często kończy się także cykl produkcyjny urządzenia, a na rynek wchodzi jego następca. Niemiecka strona internetowa założona przez Stefana Schridde to bank informacji na temat nietrwałości urządzeń elektronicznych. Wśród marek często wymienianych przez niezadowolonych klientów przewijają się takie nazwy jak: Epson, Brother, Philips i Apple. W 2012 roku liderem był Samsung - informuje portal Deutsche Welle. Co prawda taka planowana żywotność stymuluje wzrost gospodarczy, ale jest powodem coraz bardziej palącego problemu, czyli rosnącej góry elektrośmieci. Regulacje prawne jasno wskazują jaki procent odpadów powinien być odzyskiwany, jednak w Polsce króluje szara strefa, a fałszowanie kwitów potwierdzających liczbę zbieranego sprzętu jest na porządku dziennym. Co gorsza, sporo toksycznych metali używanych przy produkcji elektroniki, przy okazji zatruwa środowisko.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
December 03 2019 22:29 V14.8.2-2