reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© iFixit Komponenty | 02 marca 2012

Rozbiórka: PS Vita

Nowa konsola Sony robi furorę w branży rozrywkowej. Cechuje się sporymi możliwościami nie tylko w kwestii uruchamiania gier. Zajrzyjmy do jej wnętrza, by przekonać się, z czym tak naprawdę mamy do czynienia.

Grupa iFixit postanowiła wziąć na warsztat najnowsze dziecko Sony, czyli przenośną konsolę PlayStation Vita, która szturmem wbiła się na rynek. Oprócz możliwości grania, konsola posiada bogate możliwości multimedialne i internetowe. Niemniej jednak, mimo obecnych trendów w projektowaniu urządzeń, PS Vita pozostała modułowa i stosunkowo łatwo rozbieralna, w przeciwieństwie do większości dzisiejszych urządzeń. Nie obyło się jednak bez kilku przyklejonych elementów (głównie wyświetlacz i jego podzespoły). Do zasilania służy litowo-jonowa bateria o napięciu 3,7 V i pojemności 2200 mAh. Dostęp do niej jest możliwy po odkręceniu zaledwie dwóch śrubek typu Philips #00. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by samemu dokonać wymiany akumulatora w miarę potrzeb. Nie jest to jednak tak wygodne, jak u poprzednika, czyli konsoli PSP (lecz przynajmniej tak łatwo nie zgubimy owej klapki, jak właśnie w PSP). Po odsłonięciu obudowy w oczy rzuca się karta WiFi i przymocowany do niej chaotycznie osadzony kabel antenowy. Usunięcie ekranu (osłony) ochronnego, ujawnia zawartość karty, do której można zaliczyć: - układ Qualcomma PM8028 do zarządzania energią, - duża liczba wzmacniaczy pasmowych firmy Avago, - deplexer SAW firmy Epcos 7964, - pamięć mobilną SDR DRAM firmy Toshiba: TY890A111222KA, - moduł przełącznika anteny od Sony: CXM3555ER, - no i oczywiście główny procesor komunikacyjny firmy Qualcomm: MDM6200, wspierający także m.in. komunikację HSPA+.
© iFixit
Na uwagę zwraca wspomniana modułowość, która nie tyczy się tylko obudowy, ale także elektroniki i PCB. Od razu w oczy rzuca się duża liczba złączy, taśm, itp. Co to może oznaczać dla potencjalnego kupca? Niskie koszty naprawy, gdyż zamiast wymieniać całą płytę główną, na której jest wszystko, wystarczy, że wymienimy pojedynczy moduł. Na tylnej obudowie znajdziemy panel dotykowy, podobnie jak na przednim wyświetlaczu. Firma chciała tym samym wprowadzić powiew świeżości w sterowaniu. Kilka przykładów można znaleźć w filmikach reklamujących konsolę. Wracając jednak do rozbierania, grupa iFixit dopatrzyła się kontrolera tych paneli dotykowych. Jest to układ, z niejednokrotnie już u nas opisywanej rodziny maXTouch, firmy Atmel, a konkretnie układ mXT224, do sterowania tylnego panelu, jak i przedniego. Głośniczki zamontowane są w równie ciekawy sposób. Zamiast je przyklejać czy przykręcać, firma Sony postanowiła skorzystać ze złączy ciśnieniowych. Zmianie natomiast w stosunku do PSP nie uległ system przycisków R i L, umieszczanych w górnej części konsoli. No cóż. „jak coś działa dobrze, to po co to zmieniać i niepotrzebnie komplikować”? I słusznie. Producent konsoli zastosował w jej wnętrzu coś, co jest bardzo rzadko spotykane w sprzęcie elektronicznym, a mianowicie kolorowe śrubki. Różowe do mocowania płyty głównej, niebieskie do peryferiów, a jeszcze inne do obudowy. Po co to? Zapewne, aby uniknąć pomyłek i frustracji przy rozbieraniu/serwisie. Bardzo miło ze strony Sony za taki prosty, acz użyteczny gest. Co więc dalej znajdziemy w konsoli? Do ważniejszych 'bebechów' urządzenia zaliczyć można: - czterordzeniowy procesor główny firmy Sony: CXD5315GG, - mobilna, podręczna pamięć SDRAM DDR2 512 MB od Samsunga: KLM4G1FE3A-F001, - SoC do komunikacji WLAN/Bluetooth i FM od Marvella: 88W878S-BKB2 Avastar, - sprzętowe dekodery audio: Wolfson Micro WM1803E, - żyroskop od STMicroelectronics: 3GA51H, - akcelerometr MEMS 3-osiowy od Kionix: KXTC9.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
August 21 2019 15:49 V14.1.4-1