reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Źródło: Niviss Komponenty | 25 stycznia 2011

Problemy z oświetleniem LED (cz.2)

Druga część artykułu poświęcona metodom zapobiegania zbytniemu nagrzewaniu się diod LED dużych mocy. Nie tylko układy scalone mogą z powodzeniem sterować diodami, inne rozwiązania mogą być prostsze i tańsze.
Najpowszechniejszym sposobem zasilania diod LED jest stosowanie rezystora. Jest to najprostszy układ, wymagający najmniejszych kosztów i najmniej elementów. Jednak jak łatwo się domyślić pociąga to za sobą pewne niedogodności. Jedną z nich jest wspomniane nagrzewanie się. Rozwiązanie to jest całkowicie niewrażliwe na temperaturę (poniższy rysunek, linia koloru pomarańczowego). A po przekroczeniu pewnej temperatury (opisanej w nocie katalogowej diody), np. 80 stopni, właściwości elektryczne, w tym sprawność świetlna może zmaleć, poprzez wewnętrzną degradację materiału. Zamiast zwykłych rezystorów, warto do tego zestawu dołączyć termistor (PTC). Jest to rezystor wrażliwy na temperaturę. W miarę jej wzrostu, oporność tego termistora rośnie ograniczając prąd płynący przez diodę (kolor niebieski na rysunku), zwiększając jej sprawność działania i zbliżając do charakterystyki idealnej podawanej przez producenta (kolor czarny). Oczywiście przy diodach o mocach kilku mW nie ma potrzeby korzystania z takich rozwiązań, a rezystor wystarczy. Termistory warto stosować przy diodach większych mocy, od 1W wzwyż. Artykuł powstał na podstawie opracowania 'No chance of heat death', udostępnionego przez firmę Epcos
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
March 21 2019 15:37 V12.5.12-2