reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Pixabay Technologie | 13 marca 2019

Czeka nas dynamiczny rozwój technologii wearables

W najbliższych latach możemy spodziewać się całkowicie nowych funkcji dostępnych na rynku wearables, czyli tzw. technologii ubieralnych, udoskonalenia ich parametrów technicznych oraz nadawania ich cech kolejnym przedmiotom codziennego użytku – uważa dr Dominika Kaczorowska-Spychalska z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.

Ekspertka w swojej analizie podkreśla, że wearables - potocznie nazywane technologiami ubieralnymi - stają się nie tylko popularnym gadżetem, ale coraz bardziej nieodzownym wręcz elementem naszego życia. Mogą przybierać różne formy: od najpopularniejszych smartwatchy i opasek, poprzez inteligentne zestawy słuchawkowe czy okulary, aż po inteligentną biżuterię i odzież. Wearables pozwalają użytkownikom kontrolować przebyty dystans, licząc kroki i przeliczając je na pokonane odległości czy zaoszczędzone litry benzyny. Wspomagają nas w diecie, pokazując ilość spalonych kalorii, dokonują także pomiaru pracy serca, weryfikują poziom cukru, czuwają nad naszym oddechem i snem. Dostarczają również informacji o otrzymanych SMS-ach czy połączeniach telefonicznych, a także wyświetlają na bieżąco notatki zapisane w kalendarzu. A to tylko nieznaczna część możliwości, jakie kreują obecnie technologie ubieralne. - Chociaż wiele z nich jest kojarzonych raczej z kolejnymi gadżetami, to znajdują one coraz szersze swoje zastosowanie w sektorze smart fashion, np. w tkaninach i ubraniach monitorujących podstawowe paramenty życia wcześniaków, w wojskowości jako np. urządzenia oceniające stan zdrowia i stopień zmęczenia żołnierzy czy w telemedycynie, ułatwiając kontrolę stanu zdrowia pacjenta - zaznaczyła dr Kaczorowska-Spychalska.
W najbliższych latach – zdaniem ekspertów – spodziewany jest dynamiczny rozwój tego rynku. Dr Kaczorowska-Spychalska przytacza szacunki IDC (International Data Corporation), według których w 2022 roku globalna sprzedaż wearables osiągnie poziom 190,4 mln sztuk, a wartość tego rynku przekroczy 52 mld dol. w 2024 roku. Największa dynamika będzie zauważalna w Ameryce Północnej, rejonie Azji i Pacyfiku oraz w Europie.
Jej zdaniem doskonałym przykładem w zakresie telemedycyny jest projekt „Łódź – Miasto (Tele)Opieki”, który obejmie 2000 łódzkich seniorów wyposażonych w inteligentne opaski. Pozwolą one na zdalny pomiar tętna i temperatury ciała, ujawniając wszelkie zakłócenia parametrów życiowych. W sytuacji zagrożenia, pomoc – poprzez przycisk SOS - może wezwać sam seniora lub urządzenie samoczynnie prześle sygnał do Centrum Teleopieki. - Pozwala to osobom starszym pozostawać w swoim dotychczasowym środowisku, być aktywnym, mając jednocześnie poczucie bezpieczeństwa. I choć to projekt pilotażowy, to biorąc pod uwagę proces starzenia się społeczeństw wielu krajów wysoko rozwiniętych, bez wątpienia tego typu rozwiązania będą coraz bardziej popularne- ocenia ekspertka. - Wynika to przede wszystkim z wysokiego poziomu społecznej akceptacji tej technologii wśród mieszkańców tych regionów - dodaje w swojej analizie dr Kaczorowska-Spychalska. IDC prognozuje też, że w 2022 roku użytkowanych na świecie będzie ponad 219 mln takich urządzeń, a w Polsce - według prognoz Cisco – 3,9 mln. Największy wzrost można będzie zaobserwować w segmencie inteligentnych zegarków (obecnie blisko 33 proc. całego rynku) i opasek (obecnie 36 proc.). Firma doradcza Gartner prognozuje jednak, że „czarnym koniem” w najbliższych trzech latach mogą się okazać inteligentne słuchawki, których dynamika sprzedaży jest w stanie znacząco wyprzedzić oba segmenty. Zdaniem ekspertki w najbliższych latach możemy się spodziewać przede wszystkim całkowicie nowych funkcji dostępnych na rynku wearables i udoskonalenia ich parametrów technicznych, tj. wyższego poziomu ich specjalizacji, możliwości w czasie rzeczywistym dostosowywania się do kształtu ciała użytkownika, pozycji, w jakiej przebywa w danym momencie czy ruchów, jakie wykonuje. W cechy technologii ubieralnej zapewne będą wyposażane także kolejne przedmioty codziennego użytku. Wśród kolejnych funkcjonalności wearables eksperci dość często wymieniają m.in. opcje wirtualnego asystenta i sterowania głosowego. Pojawiają się także rozwiązania bardziej futurystyczne, jak np. możliwość przenoszenia na skórę, za ich pośrednictwem, wrażenia dotyku między dwiema pozostającymi ze sobą w kontakcie osobami, biżuterię automatycznie wysyłającą informację do znajomych i policji o niebezpieczeństwie, w jakim znalazł się użytkownik czy odzież, która monitorując nasz oddech, zmienia automatycznie swój kolor i dostosowuje się do naszego stanu emocjonalnego. Coraz częściej eksperci mówią również o podskórnych mikrochipach, które będą pamiętały za nas wszelkie niezbędne kody dostępu np. w obrębie danej firmy. Zdaniem dr Kaczorowskiej-Spychalskiej popularność technologii ubieralnych wynika przede wszystkim z szerokiego spektrum oferowanych przez nie funkcjonalności, jak również z łatwości ich obsługi. - Zaspokajają one przy tym szereg potrzeb społecznych, jak: rozrywka, prestiż czy poczucie przynależności do atrakcyjnej dla użytkownika grupy. W efekcie wciąż pojawiają się nowe pomysły, jak skutecznie zastosować te technologie w przestrzeni biznesowej, konsumenckiej czy publicznej - ocenia. Niestety – jak podkreśla w analizie ekspertka - mają one także swoją ciemną stronę. - Gromadzą ogromne ilości poufnych danych o nas, naszych zachowaniach i przyzwyczajeniach, co budzi obawy dotyczące kwestii bezpieczeństwa przechowywania i zarządzania nimi - zaznacza dr Dominika Kaczorowska-Spychalska z UŁ. Źródło: PAP - Nauka w Polsce
Załaduj więcej newsów
December 12 2019 10:59 V14.8.5-1